Aptekarze bez szans

Posypał się sojusz lekarsko-aptekarski. Lekarzom, głównie dzięki stanowczości związków zawodowych, udało się osiągnąć to, czego od początku żądali: Sejm na wniosek rządu w błyskawicznym tempie znowelizował ustawę refundacyjną, wykreślając z niej zapisy pozwalające karać medyków za źle wypisane recepty. Nadal jednak będzie można karać aptekarzy – jeżeli zrealizują taką źle wypisaną receptę.
Czyta się kilka minut

Aptekarze ponieśli porażkę w tej rozgrywce przede wszystkim dlatego, że zbyt późno zrozumieli, iż w służbie zdrowia wygrywa tylko ten, kto ostro walczy i protestuje – wszelka koncyliacyjność jest natychmiast przez drugą stronę lekceważona. Dr Krzysztof Bukiel, który od 20 lat (!) przewodzi Ogólnopolskiemu Związkowi Zawodowemu Lekarzy, wie o tym doskonale. Przy okazji: nie tylko z tego powodu uważam, że dr Bukiel byłby doskonałym ministrem zdrowia.

Spóźniony protest aptekarzy (zapowiadają zamykanie aptek na godzinę w ciągu dnia i nierealizowanie źle wypisanych recept) może się okazać nieskuteczny z dwóch powodów: po pierwsze, trudno sobie wyobrazić solidarny strajk tam, gdzie obowiązują zasady wolnego rynku, a po drugie, rząd aptekarzom ulec po prostu nie może. Zlikwidowanie zapisu o karaniu aptekarzy przekreślałoby całą reformę, jaka jest zapisana w ustawie refundacyjnej. Nowe przepisy pozwalają ściślej niż dotąd pilnować tego, w jaki sposób są wydawane publiczne pieniądze. To dlatego od nowego roku wszystkie apteki musiały podpisać kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia na sprzedaż leków refundowanych.  

MAREK NOWICKI jest dziennikarzem „Faktów” TVN.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2012