Reklama

Zrobiliście już wszystko

Zrobiliście już wszystko

04.12.2007
Czyta się kilka minut
Śmiertelnie chore dziecko powinno umierać wdomu. Przy rodzicach, wśród znajomych zapachów, na własnym łóżku. Bezpieczne iwyciszone - tak uważają pracownicy domowych hospicjów dla dzieci ipostulują wraz zRzecznikiem Praw Obywatelskich ochronę praw małych pacjentów.
C

Centrum Hospicyjne i Leczniczo-Opiekuńcze dla Dzieci im. Ojca Pio mieści się w krakowskim szpitalu im. Żeromskiego. To nie jest miejsce, gdzie na szpitalnych salach leżą umierające dzieci. Wszyscy pacjenci są w domach, lekarze i pielęgniarki z hospicjum dojeżdżają do nich trzy razy w tygodniu. Dr Krzysztof Nawrocki kierujący hospicjum siedzi za biurkiem i z kalkulatorem w dłoni oblicza przyszłoroczny budżet. Musi się gimnastykować, bo Narodowy Fundusz Zdrowia opłaca tylko część wydatków.

Lekarz nie jest Bogiem

W hospicjum pracuje dwóch lekarzy, cztery pielęgniarki i wolontariusze (wśród nich też są lekarze). Na mapie Polski, w różne miejsca Małopolski wbito kolorowe szpilki.

- Tu mieszkają nasi mali pacjenci. Raz w tygodniu jedzie do nich lekarz, dwa razy pielęgniarka. W sytuacji gwałtownego pogorszenia stanu...

8291

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]