Zamach w Berlinie i jego konsekwencje

Atak na bożonarodzeniowy jarmark w centrum Berlina, do którego doszło 19 grudnia, zszokował Niemców.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Odd Andersen / AFP/ EAST NEWS
/ Fot. Odd Andersen / AFP/ EAST NEWS

Po tym, gdy ciężarówka na polskich tablicach wjechała w tłum pod kościołem Pamięci na Breitscheidplatz, zginęło 12 osób, a 45 zostało rannych. W szoferce znaleziono ciało kierowcy, Łukasza Urbana, z ranami postrzałowymi i kłutymi. Według śledczych do ostatniej chwili próbował walczyć z zamachowcem. Ten zbiegł. Podejrzanym jest Amis Arni, 24-letni Tunezyjczyk, od dłuższego czasu obserwowany przez służby i podejrzany o kontakty z tzw. Państwem Islamskim. Do chwili zamknięcia tego numeru „Tygodnika” był poszukiwany w całej Europie.

Zamach będzie miał zapewne konsekwencje dla Angeli Merkel oraz niemieckiej sceny politycznej. Po lipcowych zamachach w Bawarii (gdzie kilkunastoletni uchodźca z Afganistanu ranił nożem pięcioro pasażerów pociągu pod Würzburgiem, a 27-latek z Syrii próbował wnieść na festiwal muzyczny w Ansbach bombę, która eksplodowała za wcześnie, zabijając jego i raniąc 15 osób) wśród Niemców spadło poparcie dla przyjmowania uchodźców. Merkel zmieniła więc swoją politykę i dąży teraz do ograniczenia liczby nowych przybyszy.

Integracja uchodźców jest też jednym z głównych tematów zaczynającej się niemieckiej kampanii wyborczej – wybory do Bundestagu planowane są na jesień 2017 r. Politycznym zagrożeniem dla CDU jest przede wszystkim Alternatywa dla Niemiec (AfD) – partia otwarcie występująca przeciw uchodźcom i muzułmanom, która zdobywa w sondażach około 13 proc. poparcia i zajmuje w nich trzecią pozycję, przed Zielonymi i Linke. „To ofiary Merkel!” – tak już dwie godziny po zamachu napisał na Twitterze o jego ofiarach jeden z liderów ugrupowania.

„Przeglądu” polityki uchodźczej domaga się też CSU, bawarski koalicjant CDU, odgrzewając ciągnący się od miesięcy spór pomiędzy dwiema siostrzanymi partiami.

Ale zamach przysparza też strachu wielu uchodźcom. Monis Bukhari, syryjski dziennikarz przebywający w Niemczech jako azylant, napisał na Facebooku: „Jak ciężki jest dzisiejszy podwójny strach: najpierw przed terrorystami, a potem przed tym, że terrorysta może być tego samego »koloru« co ty, więc twoi sąsiedzi i przyjaciele się od ciebie odwrócą. To prawdziwy koszmar”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01-02/2017