Reklama

Zaklinacz rynku

17.05.2011
Czyta się kilka minut
Decyzja o zmianach w OFE była dyktowana rachunkiem ekonomicznym, a nie przesłankami ideologicznymi. To przeciwko tej technicznej decyzji wytacza się ideologiczne działa.
Z

Zmartwiła mnie rozmowa Leszka Balcerowicza z redakcją "Tygodnika Powszechnego" (nr 19/11). Nie dlatego, że nie podzielam wielu argumentów byłego wicepremiera, ale z powodu stylu jego wypowiedzi. Balcerowiczowi zawdzięczamy nie tylko reformę systemu gospodarczego przeprowadzoną z energią i determinacją - jego zasługą jest również takie sterowanie bankiem centralnym, które umożliwiło Polsce uniknięcie kryzysu finansowego.

Zmartwiło to, że w bieżącej polemice wszyscy oponenci Profesora określani są jako ludzie używający "zakłamanych argumentów", fałszywych teorii czy skrajnych eufemizmów (tu pada neologizm obraźliwy dla Michała Boniego). Decyzje rządowe są "najgorszą propozycją ekonomiczną ostatnich kilkunastu lat", w porównaniu z nimi nawet "propozycje uwłaszczenia (...) były całkiem uczciwe". Każda próba dyskusji z tezami Balcerowicza jest według niego "...

13836

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]