Reklama

Wojny sułtana Recepa

03.03.2014
Czyta się kilka minut
Sytuacja tureckiego premiera Recepa Tayyipa Erdoğana jest jak żywa ilustracja powiedzenia o władzy absolutnej, która korumpuje również absolutnie.
W

W tym przypadku chodzi nie tylko o korupcję w sensie materialnym, choć jej także nie można wykluczać, ale przede wszystkim o poczucie wszechwładzy i bezkarności.
Recep Erdoğan na wszelkie zarzuty pod swym adresem, a jest ich coraz więcej, reaguje gniewem i kontrzarzutami pod adresem przeciwników. Bo sułtan, jak jest nazywany – nie bez złośliwości, ale i nie bez racji – z niczego przecież nie musi się tłumaczyć. Nawet, a może przede wszystkim tym, którzy go wybrali.
Tak było w czerwcu ubiegłego roku, gdy protesty przeciwko planom zabudowania parku Gezi w Stambule przerodziły się w wielkie manifestacje antyrządowe w całym kraju. Wówczas winne były bliżej nieokreślone „siły z zagranicy”. Zmaterializowały się one jesienią, gdy pod zarzutem korupcji aresztowano synów trzech ministrów i kilka wpływowych osobistości. O spiskowanie Erdoğan oskarżył wówczas Fethullaha Gülena,...

2339

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]