Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Watykan: wskazówki na temat zbawienia

Watykan: wskazówki na temat zbawienia

05.03.2018
Czyta się kilka minut
Zbawienie nie jest samorealizacją – osiągnięciem jakiejś formy doskonałości i dobrostanu własnym wysiłkiem lub na podstawie ludzkich struktur.
Z

Zbawienia nie da się też sprowadzić do przeżycia czysto duchowego, które działoby się w ludzkim wnętrzu niezależnym od relacji z innymi ludźmi i całym stworzonym światem.

Dwa powyższe negatywne stwierdzenia są zasadniczym przesłaniem nowego dokumentu Kongregacji Nauki Wiary, listu „Placuit Deo – o niektórych aspektach chrześcijańskiego zbawienia”, ogłoszonego właśnie w Watykanie. Kongregacja odnosi się w nim do dwóch motywów obecnych w nauczaniu papieża Franciszka, próbując wątki te rozwinąć i usystematyzować. Franciszek bowiem przy różnych okazjach stwierdzał, że naszemu rozumieniu zbawienia zagrażają błędne tendencje, które określał jako pelagiańskie i gnostyckie.

Papież nawiązywał tym samym do dwóch starożytnych nurtów myślenia teologicznego odrzuconych przez Kościół. Dokument podkreśla jednak, że ze względu na różnice kulturowe krytykowane w dokumencie współczesne tendencje myślowe nie są tym samym, co dawne herezje. Dlatego też woli je nazywać neopelagianizmem i neognostycyzmem. To o tyle istotne zastrzeżenie, że zmusza do ostrożności w wykorzystywaniu współczesnych kościelnych dokumentów do oceny dawnych myślicieli (i vice versa).

Kongregacja precyzyjniej niż papież określa błędne tendencje, ale w pozytywnej warstwie wywodu nie pogłębia nauczania papieża. Neopelagianizm i neognostycyzm pomijają bowiem główne wątki pontyfikatu: Boże miłosierdzie dla wszystkich, także słabych i niedoskonałych, oraz więź między wiarą a troską o innych i o całe stworzenie. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]