Ustalenie ojcostwa

Z zaciekawieniem śledziłem teksty drukowane niedawno w "Gazecie Wyborczej", w cyklu "Powrót Taty". Zwróciłem uwagę, że powrót taty to często powrót męża. Jak trafnie ujął to jeden z autorów, "trzeba kochać kobietę, z którą chce się mieć dziecko. A jak już nie kochać, to co najmniej lubić, pożądać i być z nią chociaż trochę zaprzyjaźnionym. Bo jak się jej nie lubi, to trudno polubić dziecko, które się z nią ma". No, ale co ma zrobić mężczyzna, gdy kocha kobietę i ku swojemu zdumieniu odkrywa, że to, co jest, nie jest tym, co miało być? Myślę o biblijnym archetypie wszystkich ojców, z trudem radzących sobie z niespodziankami losu: o Józefie.
Czyta się kilka minut

Losy wybranych przez Boga są losami równie dramatycznymi jak nasze. Gdy czytamy, że Maryja "znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego", zwykle nie zastanawiamy się nad konsekwencjami tego zdania. Dziewicze poczęcie, przyjmowane przez nas dzięki wierze, musiało wzbudzić w mężu Maryi podejrzenia o cudzołóstwo. Pismo Święte nie pozostawia żadnych wątpliwości: Józef stanął przed problemem ojcostwa, zanim został ojcem.

Czytamy, że Józef był człowiekiem sprawiedliwym. Niektórzy katoliccy egzegeci przekonują, że sprawiedliwość Józefa to nic innego jak szacunek dla Bożych planów. Cieśla z Nazaretu miałby być świadom, że Bóg wybrał Maryję dla swoich planów, czyniąc z jej łona święte naczynie dla swojego Syna. Byłby to psychologiczny powód decyzji o oddaleniu Maryi. Jednak trzeba pamiętać, że dla Żydów sprawiedliwy mąż to taki, który przestrzega Prawa. Prawo domagało się albo ukamienowania cudzołożnej, albo jej oddalenia, i na to drugie rozwiązanie zdecydował się Józef.

Moi żonaci przyjaciele przekonują, że często kluczem do zrozumienia kobiety jest zrozumienie jej dziecka. Nie wiem, czy to reguła, ale tak przynajmniej stało się w przypadku Świętej Rodziny. Z ludzkiej perspektywy Jezus był "produktem" historii, człowiekiem, nad którym od poczęcia stawiano znaki zapytania. Józef jednak odkrył, że ten Jezus jest Emanuelem, Bogiem z nami, poczętym z Ducha Świętego. I tylko dzięki połączeniu tych dwóch perspektyw udało się cieśli z Nazaretu, rozumiejąc Jezusa, inaczej spojrzeć na kobietę swojego życia oraz na swoje ojcostwo, które nie miało szans stać się ojcostwem biologicznym.

I jeszcze jedno. Józef nie domagał się znaku. Mimo duchowego napięcia znalazł czas na sen. Dobry sen przynosi odpowiedź na wiele naszych rozterek.

Gdy pójdziesz na Pasterkę, pomyśl, że Chrystus nie jest tylko Dzieciną owiniętą w pieluszki. On jest Słowem Boga o Bogu. Tym Słowem, bez którego ludzka mowa byłaby niemową. Doprawdy: mamy za co być wdzięczni.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”