Reklama

Unik miliarderów

Unik miliarderów

09.12.2019
Czyta się kilka minut
„Duże biuro, dobra pensja, mało pracy. Wyjazdy w egzotyczne miejsca”.
Sergey Brin i Larry Page RALPH ORLOWSKI / GETTY IMAGES
W

W 1996 r. taki opis wymarzonej pracy ukrył w kodzie HTML uczelnianej wizytówki student Uniwersytetu Stanforda Sergey Brin. Dwa lata później wraz Larrym Page’em stworzyli Google. Obaj właśnie ogłosili, że odchodzą na emeryturę.

Mają po 46 lat. W 1998 r. byli o krok od sprzedania wyszukiwarki za 750 tys. dolarów. Dziś każdy ma ponad 60 mld dolarów. Alphabet, firma-matka Google, jest warta bilion. Ma jednak coraz więcej problemów. Także z samą sobą.

Google to informacyjny hegemon. Jego algorytmy dyskretnie kształtują wiedzę, gusta i przekonania użytkowników. Już samo to jest proszeniem się o kłopoty, a gigant bywał też pod ostrzałem m.in. za współpracę z Chinami, z Pentagonem, za traktowanie pracowników, ale przede wszystkim za rolę, jaką odgrywa w rozsiewaniu kłamstw czy propagandy.

Coraz głośniej nawołuje się dziś do rozbijania technologicznych monopoli. W tym kontekście emeryturę założycieli część pracowników uznała za unik (zwłaszcza że zachowują większościowy pakiet akcji). „Zamiast ratować tonący statek, uciekli z pokładu” – napisali na Twitterze działacze organizacji pracowników „Google Walkout”.

To już drugi „koniec epoki” Google’a. Pierwszy nastąpił w 2015 r., gdy cichcem usunięto jego słynne motto „Nie czyń zła”. Zastąpiło je: „Rób to, co właściwe”. ©

Autor artykułu

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce międzynarodowej, ekologicznej oraz społecznego wpływu nowych technologii. Współautorka (z Wojciechem Brzezińskim) książki "Strefy Cyberwojny" (wyd...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]