Reklama

Uczennica Schulza

Uczennica Schulza

31.07.2007
Czyta się kilka minut
Czytając wywiad Agnieszki Sabor z Alfredem Schreyerem, uczniem Bruno Schulza ("TP" nr 28/07), przypomniałam sobie konferencję schulzowską zorganizowaną w Montrealu przez tamtejszą Bibliotekę Polską i PAU, w której uczestniczyłam na początku maja. Wśród słuchaczy pojawiła się pięknie prezentująca się stara dama, którą jej przyjaciółka (bo ona sama się wzbraniała) przedstawiła jako uczennicę Schulza (udzielał jej prywatnych lekcji rysunku). Wszyscy się do niej rzucili, ale ona mówiła, że nic nie pamięta poza tym, że Schulz był strasznie nieśmiały i małomówny. Musiała być bardzo ładna, ale żadnych wspomnień nam nie ofiarowała (w przeciwieństwie do innej damy, w nieskończoność cytowanej przez szulcologów). Była bardzo zakłopotana zainteresowaniem, jakie wzbudziła. Wszystko było jednak naprawdę wzruszające.
M

MARIA POPRZĘCKA

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]