Syria: życie i śmierć „bramkarza rewolucji”

Abdul Basset al Sarout marzył, by stać się najlepszym piłkarskim bramkarzem świata. Został rewolucjonistą, potem partyzantem. Jego krótkie, burzliwe życie może być alegorią najnowszych dziejów Syrii.
Czyta się kilka minut
 / SNHR
/ SNHR

Miał 19 lat, gdy w 2011 r. nastała Arabska Wiosna i Syryjczycy wyszli na ulice, by protestować przeciw tyranii prezydenta Asada. Wcześniej Sarout grał w młodzieżowej reprezentacji kraju, uchodził za wyjątkowo zdolnego bramkarza. Gdy w jego rodzinnym Homs zaczęły się protesty, zawiesił – tak sądził – sportową karierę i przystał do demonstrantów. Znany i lubiany, stał się twarzą rewolucji. Sławę przyniosły mu rewolucyjne pieśni, które jak gwiazda rocka śpiewał podczas wieców.

Asad posłał wojsko przeciw demonstrantom, zaczęła się trwająca do dziś wojna. Sarout, który w walkach o Homs stracił ojca i czterech braci, zaciągnął się do partyzantki. Wstąpił do oddziału Armii Chwały, sprzymierzonej z Wolną Armią Syryjską. W Damaszku, twierdzy Asada, plotkowano, że znany bramkarz przystał do dżihadystów z samozwańczego kalifatu. Nie była to prawda: choć Sarout przez moment to rozważał, nie został towarzyszem broni dżihadystów. A był nawet czas, gdy ci uznawali go za wroga; wściekli, że krytykuje ich metody walki, w 2017 r. wzięli go chwilowo do niewoli.

W 2014 r. oblegająca Homs armia Asada zawarła z oblężonymi rozejm, który zezwalał tym drugim, partyzantom i cywilom, na bezpieczną ewakuację. Bramkarz wraz z setkami tysięcy towarzyszy niedoli opuścił miasto i przedostał się na północny zachód, na tereny kontrolowane przez powstańców.

Dziś Asad, wspierany przez Rosję, Iran i libański Hez­bollah, jest coraz bliżej tego, by wygrać wojnę. Od kwietnia jego armia prowadzi ofensywę w prowincjach Idlib i Hama. To ostatni przyczółek powstańców (głównie dżihadystów, ale schronili się tu także partyzanci z Wolnej Armii). Trwają walki, najcięższe od ponad roku. Zginęło w nich też kilkuset cywilów. Rosjanie bombardują szpitale i szkoły. Kolejne pół miliona ludzi uciekło z domów, chroniąc się na tureckiej granicy.

W minionym tygodniu partyzanci spróbowali kontrnatarcia w Hamie. W bitwie o wioskę Tal Maleh, Sarout został ciężko ranny; wkrótce zmarł. Przeżył 27 lat. „Bramkarz rewolucji i strażnik wolności, bohater Homs i trubadur z rewolucyjnych wieców, zginął śmiercią męczeńską” – napisał działacz syryjskiej opozycji Ahmad Abazid. ©℗

 

Więcej o poległym bramkarzu w serwisie „Strona świata”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 25/2019