---ramka 340552|prawo|1---Pierwszą przestrzenią, w której Zacheusz doświadczał oporu, było jego lenistwo. Na początku musiał zmobilizować się do pokonania krępującego poczucia winy. Profesja celnika naznaczona była nieuczciwością i kolaboracją z okupantem. Na szczęście chęć zobaczenia Jezusa była ważniejsza od wstydu. Gdy spotkanie się dokonało, na nawróconego celnika czyhała jednak pokusa rozleniwiającej radości. Znasz zapewne wzniosłe przeżycia, z których nie wynikają żadne zmiany. Szczęśliwie Zacheusz nie poprzestał na jałowych emocjach, ale zdecydował się naprawić wyrządzone krzywdy i wspierać ubogich.
Inną przeszkodą był tłum, który znał grzechy Zacheusza. Podejrzewam, że Jezusa otaczali w Jerychu ludzie skrzywdzeni przez przełożonego celników, pogardzający jego zawodem, oraz konkurenci, których pokonał w walce o stanowisko. Wykorzystując możliwość odegrania się, zadbali oni, by zagrodzić mu drogę do Zbawiciela. Po takim doświadczeniu celnik miałby prawo się zniechęcić, stwierdzić, że chciał dobrze, ale postawa obłudników podcięła mu skrzydła. Zacheusz nie stworzył jednak sobie wygodnego alibi, pozwalającego trwać w starych nawykach. Nie przejmował się ludzkim szemraniem, ale popędził do przodu, by z wysokości sykomory zobaczyć Nazarejczyka.
Najwyższą trudnością w przyjęciu zbawienia mogła okazać się zaskakująca miłość Boga. Finansista Zacheusz, doskonale przeliczający wszystko na walutę, znał świat, w którym nic nie jest za darmo. Nosił w sobie obraz Boga, który za dobro wynagradza, a za zło karze i sądził zapewne, że będzie musiał srogo zapłacić za swoje przewinienia. Tymczasem Jezus nie pyta o grzechy. Chce tylko stać się przyjacielem Zacheusza. Ofiaruje przyjaźń za darmo, bez zabezpieczeń i bez określania zobowiązań. Celnik musiał pokonać dotychczasowe wyobrażenia i w nowy sposób zacząć myśleć o Bogu.
Dziś Bóg, który “oczy zamyka na grzechy ludzi, by się nawrócili", chce, byś “udoskonalił w sobie wszelkie pragnienie dobra oraz czyn płynący z wiary". Jednym słowem, zaprasza Cię do świętości! Nie obruszaj się i nie myśl o kanonizacjach, świętych obrazkach i litaniach do wszystkich świętych. Zacheusz też nie został wyniesiony na ołtarze, a Pan Jezus powiedział wyraźnie, że zbawienie stało się udziałem jego domu, albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło. Może zatem Ty też pokonasz wszystkie przeszkody i pozwolisz Mu się znaleźć?
---ramka 340551|strona|1---
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















