Reklama

Sroka, małpki

Sroka, małpki

10.10.2004
Czyta się kilka minut
Sroka istotnie wleciała do pokoju. Była przerażona, że znalazła się w zamkniętej przestrzeni, fruwała po całym mieszkaniu i nie dała się zapędzić do otwartego okna. W końcu wzięłam ręcznik i machając nim udało mi się wyekspediować ją z mieszkania. Myślę, że było to dla niej traumatyczne doświadczenie.
M

Małpki

Jakiś żołnierz czy żeglarz przywiózł z Południowej Ameryki dwie małpki. Z tych najmniejszych, obejmowały się łapkami, stanowiły jedną całość. Znalazłszy się na targu w obcym otoczeniu całe były przerażone. Kupiłam je i przyniosłam w torbie do domu. Gdy wyjęłam je z torby, posadziłam na wyścielonym krześle i położyłam banana.

Były zbyt małe, żeby same mogły go obrać. Trzęsły się i nie można ich było rozdzielić. Długo trwało, zanim dały się oswoić. W końcu przywykły do nowego otoczenia i zaczęły się wdrapywać na zasłony w oknie.

Myślę, że nie powinniśmy w ten sposób traktować zwierząt. One też mają świadomość. Odmienną niż ludzie, lecz doznają cierpienia.

738

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]