Opowieści spod stołu

Grzegorz Kasdepke, pisarz: Książki przestały być elementem życia grzecznego dziecka. Są czytane głównie przez intelektualnych chuliganów, którzy po umoralniającą lekturę po prostu nie sięgną.

Reklama

Opowieści spod stołu

Opowieści spod stołu

19.07.2021
Czyta się kilka minut
Grzegorz Kasdepke, pisarz: Książki przestały być elementem życia grzecznego dziecka. Są czytane głównie przez intelektualnych chuliganów, którzy po umoralniającą lekturę po prostu nie sięgną.
MACIEJ ZIENKIEWICZ DLA „TP”
K

KATARZYNA KUBISIOWSKA: Od dawna myślałeś o pisaniu książek dla dzieci?

GRZEGORZ KASDEPKE: No co ty! Kto chce w młodości być bajkopisarzem? Chciałem pójść śladami Jacka Londona, zostać zawodowcem i uprawiać literaturę awanturniczo-fantastyczno-przygodową! Gdy byłem czternastolatkiem, udało mi się zaprenumerować „Fantastykę”. Co oznaczała prenumerata „Fantastyki” w latach 80., wiedzą tylko ci, którzy wówczas żyli. Ależ to była radość dostawać co miesiąc numer z galerią znakomitej światowej grafiki, z przewrotną literaturą kierowaną nie tylko do młodzieży. „Fantastyka” wtedy była jednym z nielicznych literackich okien na świat, pismem, które ogrywało cenzurę jak chciało. Cenzorzy nie byli w stanie nadążyć za pomysłami fantastów.

A Twoje pomysły?

Już jako szesnastolatek miałem łeb rozpalony literaturą. Znasz to uczucie? Nie możesz usiedzieć na...

27495

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Świetny wywiad. Panie Grzegorzu uratował Pan moje rodzinne czytanie od nudy. Dzieciaki miały usypiać tylko, że ja tak się śmiałam czytając Kacperiadę, że towarzystwo zapominało o spaniu. Pana książki kochaliśmy. To były piękne czasy i mam nadzieję, że będę je wnukom czytać. Nie zapomnę, jak zazdrościłam mojej córce, która w drugiej klasie podstawówki poszła na Pana spotkanie do biblioteki. Był to dla niej wielki dzień. Pozdrawiam

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]