Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Śląscy projektanci wyruszają w świat

Śląscy projektanci wyruszają w świat

06.10.2010
Czyta się kilka minut
Czy można już mówić o śląskim dizajnie? Każdy region ma grupę ludzi, która zajmuje się wzornictwem. Ale wydaje mi się, że absolwenci uczelni katowickiej stają się coraz bardziej widoczni. Czasopismo "2+3D" w 2007 r. ogłosiło listę najlepszych produktów dizajnerskich. Trzy powstały na Śląsku.
M

Ma to oczywiście związek ze zmianami, które zachodzą w kraju i regionie, z pozytywnym nastawieniem władz samorządowych. Ale ważna jest także polityka Akademii. Kto by się spodziewał, że w szkole sztuk pięknych studenci będą się uczyć matematyki? U nas projektują własny software do zarządzania środowiskiem obrazu. Matematyka i sztuka to dziś bardzo pokrewne dziedziny. Dowodem wystawa Piotra Ceglarka, prezentowana właśnie w galerii Rondo Sztuki: za pomocą własnego software’u tworzy przestrzenie interaktywne.

Podobne myślenie charakteryzuje także politykę Katowic jako kandydata na Europejską Stolicę Kultury w 2016 r. Katarzyna Sokołowska, projektując kampanię promocyjną i stronę internetową "Miasta Ogrodów", oparła się na logo ESK autorstwa Wojciecha Janickiego, w którym "drzemią" piksele. Dała tym samym do zrozumienia, że dziś musimy inaczej zacząć myśleć o ogrodach. Jasne, trzeba sadzić zieleń w mieście, ale trzeba także mieć je w głowach, poszukiwać dla nich nowych - także wirtualnych - przestrzeni.

Wniosek trzeba było jednak oddać na papierze. Tak powstała książka, jakby zapadająca się w sztucznej trawie, w której możemy znaleźć pendrive’a z naszym wspaniałym serduszkiem. Koncepcja, której główną autorką jest Zosia Oslislo, jest bardzo przejrzysta. Ta publikacja nie jest zimna, nie ukrywa pewnej emocji, zauważalnej w doborze zdjęć, kompozycji. Tak nie wygląda zwykła aplikacja.

Zresztą śląscy projektanci wyruszają w świat. Wojciech Sokołowski, brat Katarzyny, który studiował architekturę na Politechnice Śląskiej, po pierwszym roku spakował się i pojechał do Turynu. Tam skończył uczelnię projektową, stworzył prototyp dla Ferrari i z włoskimi wspólnikami otworzył firmę produkującą małoseryjne samochody sportowe, których powstaje najwyżej 10, 15 sztuk (swoje prototypy prezentują na targach w Miami i Monte Carlo). Potem postanowił robić doktorat w Royal Collage of Art, a jednocześnie otworzył z siostrą firmę Sokka na Śląsku. Dzisiaj nie ma problemu, czy jest się w Mediolanie, Madrycie, Gliwicach, czy Katowicach. Właśnie skończyli identyfikację wizualną dla Revitalparku na granicy czeskiego i polskiego Cieszyna. Interesuje ich projektowanie specjalistyczne i ekodizajn (np. opakowania biopolimerowe). Wraz z austriacką firmą Bitter Design, projektującą m.in. dla Porsche, pracują nad samochodem elektrycznym (tę akcję wspiera rząd austriacki). Pracują też nad zastosowaniem rozwiązań solarnych (Light Bench, czyli świecąca ławka).

Inny twórca, Michał Latko, to człowiek niecierpliwy. Po prostu poszedł do firmy, która zajmuje się wzornictwem, i powiedział, że jest młodym dizajnerem i chciałby pomóc. Dziwnie na niego popatrzyli, ale od słowa do słowa zaczęła się rozmowa, podczas której okazało się, że Michał ma wizję i wie, jak dobrze pracować. Jego lampy ledowe, świecące dłużej, pojawiają się już w sygnalizatorach świetlnych na skrzyżowaniach ulicznych (to zresztą przykład bardzo udanej współpracy i zaufania między dizajnerem a producentem).

Najczęściej chyba jednak nagradzanym produktem śląskim jest dywan zaprojektowany przez Michała Kopaniszyna i Magdalenę Lubińską. Michał Kopaniszyn, słynący z oryginalnych projektów, zajmuje się nie tylko dizajnem, lecz także multimediami, przestrzenią wirtualną, animacją, zdarzeniami w przestrzeni publicznej. Tworzy właśnie film, który będzie promował naszą kandydaturę na Europejską Stolicę Kultury.

W specyficzny sposób sztukę i nowe media łączy z działalnością dizajnerską Ksawery Kaliski. Zgłębia relacje między mężczyzną a kobietą, stara się działać na zmysły. Niedługo w warszawskim Centrum Nauki Kopernik stanie jego instalacja, niezwykle zaawansowana technologicznie: to kula o średnicy 1,5 m, w środku znajduje się rzutnik ze specjalnym obiektywem, który pozwala sferycznie wyświetlać obraz na krótkiej odległości. Postaciami z obrazu, rzutowanymi na kulę, można sterować. Kaliski pracuje też nad projektem "Marii 3", w którym wykorzystuje sztuczną inteligencję: obrazy wyczuwają obecność człowieka i zaczynają na siebie reagować.

Specjalizacją katowickiej ASP staje się projektowanie systemów informacji wizualnej. Justyna Kucharczyk i Andrzej Sobaś zaprojektowali taki system dla lotniska w Pyrzowicach - myślę, że jeden z najciekawszych w Europie. Ten sam zespół, rozszerzony o młodszych absolwentów szkoły, pracuje teraz nad systemem komunikacji wizualnej dla nowej siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Komunikacja wizualna to szalenie istotny problem współczesnego miasta. Nie tylko Katowic, każdej metropolii.

Dlatego tak ważne jest budowanie świadomości i integrowanie środowiska. Służyć temu ma platforma Design Silesia. To projekt, w którym partnerami Akademii są Urząd Marszałkowski oraz Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie (ta instytucja bardzo przyczynia się do tego, że na Śląsku rzeczywiście wrze tygiel dizajnerski). W przyszłości - oby jak najbliższej - powstanie biblioteka materiałowa, prototypownia, laboratoria.

W tym projekcie chodzi o kontakt z przedsiębiorcami (otwartość na biznes przyczynia się do konkurencyjności) i samorządowcami. Współczesne projektowanie to nie tylko praca nad kolejnym produktem, ale także rozwiązywanie problemów przestrzeni publicznej. Bo człowiek się zmienia, a dizajner może przewidzieć, co będzie potrzebne za 20 lat. Dizajn to proces. Bardziej niż sam produkt liczy się sposób myślenia.

Wysłuchała Ewa Niewiadomska

PROF. MARIAN OSLISLO jest grafikiem i projektantem, od 2005 r. rektorem katowickiej Akademii Sztuk Pięknych.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]