Reklama

Różne oblicza herezji

Różne oblicza herezji

31.10.2017
Czyta się kilka minut
„TP” 43 / 2017
T

TP” opublikował list pana Pawła Gołki, w którym Czytelnik pisze, że organizatorzy akcji „Różaniec do Granic” zapomnieli o Jezusie. Chciałbym dopowiedzieć, że moim zdaniem to wcale nie było zapomnienie, ja coraz częściej spotykam się z Kościołem katolickim bez Jezusa. Zaczęło się to już wiele lat temu, kiedy w gablotce w moim kościele parafialnym przeczytałem tekst osnuty na kanwie zawołania: „Maryja jest jedyną bramą do nieba”. Dla mnie te słowa były naprawdę szokujące, ale szybko okazało się, że jestem raczej odosobniony w tym odczuciu. Później wielokrotnie przyszło mi słyszeć takie i podobne stwierdzenia, np. o tym, że „jak przyjdzie zwycięstwo, to tylko przez Maryję”.

Może jestem zbyt ewangelikalnym lub protestanckim katolikiem, ale dla mnie to po prostu trąci herezją. A najciekawsze jest to, że podobne zawołania wychodzą od środowisk, które herezję wyczuwają na kilometry… Widać są różne oblicza herezji.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie wiem czy stawianie Maryi na pierwszym miejscu jest herezją, to raczej taki folklor naszego kościoła. Bo tak na serio to nikt jej nie traktuje, ona niczego od nas nie chce, ma się za nas modlić i wypraszać u syna laski dla nas. Traktujemy ją jak służąca, całą esencję zawiera modlitwa Zdrowaś Mario. Marzy mi się by wprowadzono jeden dzień w roku, w którym nie będziemy zawracać jej gitary naszym skamlaniem. Co do obecności Chrystusa w kościele katolickim - z innymi nie mam kontaktu. Podobnie jak z całą Trójcą traktowany jest instrumentalnie, głownie przez księży, Sądzę, że ich wiara jest dość różna od naszej, ale to w końcu ich zawód, z którego mają utrzymanie.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]