Reklama

Ładowanie...

Rozmowa przy wycinaniu lasu

27.06.2017
Czyta się kilka minut
Elżbieta Malzahn i jej mąż Przemysław. Biolożka i leśnik. Prawie pół wieku mieszkają w Puszczy Białowieskiej. Zgadzają się, że kornik to pretekst, by „położyć łapę na lesie”. Nie zgadzają się w kwestii wycinki. Potrafią o tym rozmawiać.
Elżbieta i Przemysław Malzahnowie przed swoim domem, Białowieża, 23 czerwca 2017 r. Marcin Onufryjuk
B

Błażej Strzelczyk: Państwo mają dom na drzewie!

Elżbieta Malzahn: Prawda, że ten klon jest piękny?

Wyrasta jakby spod domu.

EM: Przem, pamiętasz, jak to było? Myśmy go wsadzili?

Przemysław Malzahn: Nie, to jest samosiejka. Kiedy się tu wprowadzaliśmy, już wyrastał. Wtedy miał pień grubości chudej ręki.

No to się rozrósł.

PM: Jakieś pięćdziesiąt lat. Elżbieta, a pamiętasz, jak tu przyjechali robotnicy, co mówili?

EM: Co robotnicy mogli mówić? Kazali ściąć. Było podejrzenie, że zepsuje werandę.

Bo przecież korzenie od spodu rosną, prawda?

EM: O, mówi pan jak ci robotnicy: „Korzenie mu rosną od spodu, podniesie wam werandę”.

PM: No bo pewnie podniesie.

I co Pani na to?

...

18122

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
90,00 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
260,00 zł

540 zł 280 zł taniej (od oferty "10 dni" na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10 dni
15,00 zł

Przez 10 dni (to nawet 3 kolejne wydania pisma) będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]