Dwie wysokonakładowe gazety w Rosji, nieodmiennie plasujące się w szpicy rankingu najpopularniejszych mediów, swoimi tytułami nawiązują do nieistniejącej od ponad trzydziestu lat sowieckiej organizacji młodzieżowej – Komsomołu. „Moskowskij Komsomolec” i „Komsomolska Prawda” codziennie opowiadają Rosjanom o tym, w jakim wspaniałym państwie przydarzyło im się żyć, jak Władimir Putin rewelacyjnie nim zarządza, jak armia zwycięża, a artyści wznoszą się na szczyty, by pielęgnować rosyjską duszę.
„Komsomolska Prawda” jest jak świnka morska – ani świnka, ani morska. „Komsomolska” nie jest, bo Komsomoł został rozwiązany we wrześniu 1991 r., a prawda została zastąpiona topornym przekazem propagandowym. Gazeta wyspecjalizowała się w relacjonowaniu wydarzeń na froncie. Dzień w dzień opisuje bohaterskie czyny „niezwyciężonej armii rosyjskiej”, przedstawia sylwetki zasłużonych ludzi w mundurach w stałej rubryce „Bohaterowie operacji specjalnej Z” albo wyjątkowe wyczyny, jak np. ten żołnierza z Jakucji, który 17 dni spędził w piwnicy i sam amputował sobie nogę.
W opowieści o szlachetnych rosyjskich wojownikach gazeta wplata prześmiewcze relacje o tchórzliwych Ukraińcach i natowskich pachołkach, którzy nie umieją zliczyć do trzech. Od kilku dni na łamach trwa wzmożenie: „eksperci” na wyprzódki zachwalają niezwykłe możliwości bojowe putinowskiej Wunderwaffe – rakiety Oriesznik, której siła uderzenia równa jest „45 bombom zrzuconym na Hiroszimę”. W innym materiale znajdujemy zapewnienie, że w obawie przed kolejnymi atakami z zastosowaniem nowej rakiety „Ukraińcy gotowi są się poddać”. W dzisiejszych doniesieniach z frontu są też przechwałki o sukcesach prorosyjskich partyzantów działających pod Chersoniem. Po przeczytaniu porcji takich nowin zwykły Rosjanin może spać spokojnie.
Z drugiej jednak strony skomplikowana rzeczywistość atakuje i zaburza sielski obrazek wiecznych zwycięstw. Topową nowością na stronie internetowej „Komsomolskiej Prawdy” jest dziś „Spadek kursu rubla”. Wśród przyczyn tego stanu rzeczy jako pierwszą wymienia się „kolejny pakiet amerykańskich sankcji”. Czemu Rosja zawdzięcza te sankcje? O tym ani słowa. Amerykanie po prostu ni z tego, ni z owego postanowili utrudnić Rosjanom rozliczenia za gaz. Cytowani w materiale ekonomiści koją trwogi: to tylko chwilowe wahnięcie i niebawem wszystko się uspokoi.
Plastrem na skołatane nerwy są opowiastki z życia sfer artystycznych. Popularny piosenkarz Filip Kirkorow (w przeszłości przejściowy mąż Ałły Pugaczowej) zanotował rok temu wpadkę – brał udział w skandalizującej „gołej imprezce” pewnej blogerki; jej uczestnicy zostali napiętnowani, dostali szlaban na występy w telewizji. Kirkorow wielokrotnie zapewniał, że chce zmyć z siebie to piętno, jeździł na występy na Donbas, by dowieść swego patriotyzmu.
I oto czytelnicy „Komsomolskiej Prawdy” mogli się dowiedzieć, że nie tylko sam Kirkorow jest wzorcowym patriotą, ale także jego dwunastoletnie dzieci (notabene urodzone w USA, z matki surogatki). Piosenkarz niepatriotycznie zapisał córkę Ałłę-Wiktorię i syna Martina do szkoły w Dubaju, zapłacił po 64 tys. niepatriotycznych dolarów za osobę. Dzieciom dubajskie luksusy się nie spodobały: „Moje dzieci są prawdziwymi rosyjskimi patriotami” – oznajmił gwiazdor. Od nowego roku szkolnego zatem latorośle pobierają edukację w szkole w pobliżu miejsca zamieszkania. W szkole prywatnej, ma się rozumieć.
„Komsomolska Prawda” nie zaniedbuje też tematyki sportowej, stara się przekonać czytelników, że wszelkie międzynarodowe sankcje wobec rosyjskich sportowców nic im nie szkodzą – wręcz przeciwnie, hartują ducha i podnoszą poziom wyszkolenia. Ostatnio minister sportu Michaił Diegtiariew (w przeszłości bliski współpracownik nieboszczyka Władimira Żyrinowskiego, nazywany jego „kąpielowym”, gdyż często towarzyszył liderowi LDPR w wyprawach do łaźni) udał się do Korei Północnej, aby omówić szczegóły rosyjsko-koreańskich letnich igrzysk. Jak widać, współpraca na linii Moskwa–Pjongjang obejmuje nie tylko wysłanie północnokoreańskich żołnierzy na front, aby walczyli za Putina.
Gazeta doradza też, jak się dobrze bawić w Sylwestra i w karnawale. Ciekawy jest w tym kontekście przypadek Krymu. Ciepły półwysep zawsze przyciągał turystów na ferie zimowe. Ale „coś się stało” i już trzeci rok z rzędu masowych imprez noworocznych na świeżym powietrzu nie będzie. Mimo to na Krym zjedzie tłum. Aby rozerwać gości, na dworcu grać będzie orkiestra Dziadków Mrozów, a hotele zorganizują bale maskowe.
Treści propagowane przez „Komsomolską Prawdę” wzmacnia swoim zmilitaryzowanym przekazem „Moskowskij Komsomolec”. Dziś serwis otwiera chełpliwy raport: „Rakiety masowo niszczą ukraińskie zaplecze, Odessa płonie, w całej Nezałeżnej blackout”. To odpowiedź na ATACMS i Storm Shadow – oznajmiają publicyści „MK”. I triumfalnie dodają: „Kierujemy Ukrainę w stronę epoki kamienia”. Cienia refleksji, że niszczenie obiektów cywilnych to zbrodnia wojenna.
O ile „Komsomolska Prawda” unika opisów skandali, o tyle jej moskiewski komsomolski braciszek wręcz się takimi wydarzeniami upaja. Niemal codziennie można przeczytać o odrąbanych głowach czy nogach, pijackich kłótniach w rodzinie, napadach, gwałtach czy innych przejawach zdrowia społecznego.
Ale nie tylko – są też skandale o lekkim zabarwieniu politycznym. Członkowie organizacji Zew Narodu (jednej z konserwatywnych grup, deklarującej obronę „prawdziwych tradycyjnych wartości”) zwrócili się do władz, aby przyjrzeć się Ninie Chruszczowej, prawnuczce genseka Nikity Chruszczowa. Zdaniem wnioskodawców Chruszczowa nie powinna promować w Rosji swojej książki o słynnym pradziadku, należy zakazać jej planowanego wystąpienia w Centrum Jelcyna itd., z uwagi na jej poglądy. Historyczka potępiła inwazję Rosji na Ukrainę, a to – jak zauważają czujni członkowie Zewu Narodu – jest zamachem na integralność terytorialną Federacji Rosyjskiej, trzeba zatem wpisać Chruszczową na listę agentów zagranicznych i ścigać za antywojenne wypowiedzi. Zew Narodu osiągnął swój cel: spotkanie autorskie w Centrum Jelcyna odwołano „z przyczyn technicznych”. Nina Chruszczowa od 30 lat mieszka w USA.
A jeśli chodzi o „prawdziwe tradycyjne wartości”, usilnie propagowane przez władze, to sądząc z licznych opisów na łamach „MK”, co rusz ktoś nie jest w stanie sprostać wymaganiom. „Moskowskij Komsomolec” odnotował pojawienie się wykonawcy popularnych hitów, Igora Saruchanowa, na Kremlu, gdzie dopadli go przedstawiciele mediów. Jakaś dziennikarka domagała się odpowiedzi na pytanie o najnowszą, zaledwie siódmą, żonę 68-letniego szansonisty. Saruchanow zmył jej głowę, powiedział, że ma lepsze tematy do omówienia. Za „tradycyjne wartości” musiały wystarczyć wzmianki o córce piosenkarza z któregoś z poprzednich związków, która podjęła naukę w szkole muzycznej w klasie fletu.
Problemy z „tradycyjnymi wartościami” miał też 26-letni duchowny z Uralu, który został zatrzymany za usiłowanie gwałtu. „Żona duchownego rozpłakała się w sali sądowej” – ze współczuciem relacjonuje „Moskowskij Komsomolec”. Zwierzchnik duchownego, patriarcha Cyryl, zajęty jest tymczasem wyrażaniem radości z powodu wyprodukowania przez Rosję śmiercionośnej rakiety Oriesznik. Pobłogosławił rosyjskich naukowców – autorów tego projektu.
Czytelniczki z Moskwy zostały uraczone nowością o otwarciu specjalnej szkoły dla kobiet, które chcą się nauczyć kląć. Ale nie tak zwyczajnie, ordynarnie, lecz „wytwornie, pięknie i podniecająco kląć w każdej sytuacji”. Za cały kurs trzeba zapłacić 500 tys. rubli. Ale jak trzeba, to trzeba.
Grupa aktywistów zwróciła się do Putina, aby przyznał reżyserowi Emirowi Kusturicy rosyjskie obywatelstwo. Filmowiec od dawna jest chwalcą putinizmu. Wnioskodawcy chcieliby go zawieźć na front: „To nie tylko możliwość, aby zobaczył prawdziwy heroizm rosyjskich żołnierzy, ale i sposób na opowiedzenie o tym całemu światu”. Strona Kino.mail donosi, że Kusturica dał się wnioskodawcom przekonać i zamierza starać się o rosyjski paszport: „Już od dawna czuję się Rosjaninem”. Jak mus, to mus.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















