Reklama

Rodzina i katecheza

02.04.2017
Czyta się kilka minut
Rzeczywistość jaka jest – każdy, kto chce dostrzec, zobaczy: na lekcjach religii dzieje się wiele dobra, ale w wielu miejscach są one prowadzone na skandalicznym poziomie.
R

Reportaż Doroty Bidzińskiej pokazuje, że niski poziom szkolnej katechezy bywa problemem także dla głęboko wierzących rodziców. Martwią się oni, że to, co dzieje się – i jest przekazywane – na lekcjach religii, negatywnie wpłynie na wiarę ich dzieci. Ludzie ci właśnie w imię wiary – swojej i swoich dzieci – rozważają lub decydują się na wypisanie dziecka ze szkolnych lekcji religii. Jako ludzie wierzący i zaangażowani chcą oni jednak, by ich dzieci nie były pozbawione kształcenia religijnego. Stąd pomysły zorganizowania katechezy zastępczej, np. przy parafii.

Opisana trudna sytuacja może być okazją i inspiracją do innego działania: do tego, by rodzice wzięli wychowanie religijne swoich dzieci całkowicie w swoje ręce (a zgodnie z przekonaniem Kościoła to właśnie jest ich odpowiedzialność i prawo). Myślę tu o...

1907

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]