Reklama

Rewolucja nad polską granicą

Rewolucja nad polską granicą

z Grünheide (Niemcy)
26.04.2021
Czyta się kilka minut
Mimo protestów Elon Musk tworzy pod Berlinem nowe zagłębie motoryzacyjne. Czy na planach amerykańskiego miliardera skorzysta także Polska?
Budowa zakładów Tesli w Grünheide, grudzień 2020 r. HANNIBAL HANSCHKE / REUTERS / FORUM
N

Na wschód od Berlina, na terenie landu Brandenburgia, rozpościerają się wielkie obszary leśne. Całymi dniami można wędrować tu wśród morza drzew i tylko sporadycznie napotkać na niewielkie osady zamieszkane przez ludzi.

Jedną z takich wysepek jest Grünheide. W herbie miejscowości widnieje żółw. Do Zielonych Wrzosowisk – bo tak można przetłumaczyć jej nazwę – przyjeżdża się, żeby zwolnić obroty. Po ciężko przepracowanym tygodniu w stolicy, w tej spokojnej, ledwie ośmiotysięcznej mieścinie berlińczycy mogą ukoić skołatane nerwy i pozwolić sobie na żółwie tempo. Po leśnych wędrówkach można schłodzić się w jednym z wielu okolicznych jezior. Grünheide dla Berlina jest tym, czym Zalew Zegrzyński dla Warszawy.

Midas z Doliny Krzemowej

Nie jest niczym nowym, że gdy wielkie inwestycje biznesowe szukają wolnych przestrzeni, często upatrują sobie takie idylliczne miejsca...

19753

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jako kraj z pewnością na tej inwestycji nie skorzystamy, ale ludzie tam pojadą za praca, osiedlą się. Już dziś niemieckie związki zawodowe alarmują, że pracujący tam Polacy zarabiają mniej niż minimalna pensja i pracują po 14 godzin na dobę. Nasze związki w tym jakże zasłużona Solidarność ma to gdzieś. Działacze mają swoje synekury i duperelami się zajmować nie mają zamiaru. Elon ceni sobie stabilizację i dobrą organizację, nie potrzeba mu oszołomstwa naszych polityków, jeszcze by mu fabrykę znacjonalizowali i obsadzili Obajtkiem. Rząd nasz obiecał, że lada moment staniemy się potęgą w produkcji własnego auta elektrycznego, znaczy, jak nic za kilka lat przejmiemy fabryczkę Elona, tak jak staliśmy się światową potęgą w produkcji paneli fotowoltaicznych :)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]