Reklama

Przypadki Malali

Przypadki Malali

08.09.2017
Czyta się kilka minut
Malala Yousafzai, najmłodsza laureatka Nagrody Nobla, zaczyna studia na Uniwersytecie Oksfordzkim, by zdobyć znakomite wykształcenie i kiedyś zostać dobrym premierem rodzinnego Pakistanu. Pakistańczycy nie podzielają jednak zachwytu świata dla ich rodaczki i wcale nie chcą, żeby nimi rządziła.
Malala Yousafzai. Fot: Joe Giddens/PA Wire/PA Images/EAST NEWS
C

Choć w lipcu obchodziła dopiero 20. urodziny, imię Malali Yousafzai od kilku już lat wiąże się z walką o prawa kobiet do oświaty i ze sprzeciwem wobec religijnego fanatyzmu. Walkę tę Malala podjęła już jako 12-letnia dziewczynka, prowadząc w internecie anonimowy pamiętnik, w którym opisywała swoje życie w pakistańskiej dolinie Swatu, zajętej i rządzonej przez talibów. Pisany po angielsku pamiętnik (świetną znajomość tego języka Malala zawdzięcza ojcu, Ziauddinowi, nauczycielowi i właścicielowi prywatnej szkoły, zapatrzonemu w Zachód i sympatyzującemu z lewicującą i świecką, pakistańską partią Awami) szybko zaciekawił zagranicznych dziennikarzy, którym talibowie zabraniali wjazdu do doliny Swatu. „New York Times” odnalazł Malalę i przeprowadził z nią wywiad przez telefon. Brytyjska BBC przekonała dziewczynę, żeby pozwoliła opublikować pamiętnik, który przyniósł jej rozgłos, światową sławę, ale także kłopoty.

O istnieniu Malali dowiedzieli się bowiem także talibowie, którzy poprzysięgli dziewczynie zemstę i nie zapomnieli o niej nawet wtedy, gdy zostali wyparci z doliny Swatu przez pakistańskie wojsko. Dziewiątego października 2012 r. Malala wracała z koleżankami szkolnym autobusem, który został zatrzymany przez partyzantów. Jeden z nich wszedł do pojazdu i kazał dzieciom wskazać Malalę. Podszedł do niej, wyciągnął bez słowa pistolet i kilka razy strzelił. Miała to być egzekucja, przestroga dla innych.


CZYTAJ TAKŻE:
Wojciech Jagielski dołączył do zespołu „Tygodnika Powszechnego": „Tu mogę uprawiać ten styl dziennikarstwa, który najbardziej mi odpowiada" >>>
Specjalny cykl Wojciecha Jagielskiego „Strona świata” >>>


Dziewczyna przeżyła. Ciężko ranna w głowę, nieprzytomna, została przewieziona do wojskowego szpitala w Rawalpindi. Lekarze usunęli kule, ale nie dawali jej szans na powrót do normalnego życia. Pomoc zaoferowali Brytyjczycy. Dzięki mistrzostwu chirurgów z królewskiego szpitala w Birmingham Malala nie tylko przeżyła, ale odzyskała pełną sprawność.

Nie wróciła już do Pakistanu. Osiadła z rodziną w Wielkiej Brytanii, w Birmingham, gdzie skończyła szkołę. Na Zachodzie stała się symbolem walki z religijnym fanatyzmem, gazety zabijały się o wywiady z Malalą, napisała i wydała autobiografię, która stała się światowym bestsellerem, a w 2014 r. przyznano jej Pokojową Nagrodę Nobla.

Im bardziej jednak była podziwiana i wysławiana na Zachodzie, z tym większą podejrzliwością, a nawet z coraz trudniej skrywaną wrogością spotykała się w rodzinnym Pakistanie, w którym zwolennicy konserwatyzmu, tradycji i religijnej ortodoksji zdecydowanie przeważają nad wyznawcami liberalizmu. Rodakom nie podobało się już to, że poszła się skarżyć na swoją krzywdę do cudzoziemców, a nie godzi się przecież narzekać przed obcymi na swoją ojczyznę. Podejrzewali, że jej samej i jej ojcu chodziło tylko o rozgłos, który miał przynieść im także majątek. Kiedy wyjechała z rodziną do Europy, rodacy posądzali ją o gwiazdorstwo, zarzucali, że Pakistan i jego losy w ogóle jej nie obchodzą, że zadaje się z obcymi i daje się im wykorzystywać. Swoje odegrała zwykła, ludzka zawiść, a także podatność Pakistańczyków na teorie spiskowe, z których jedna tłumaczyła np., że tragedia Malali od początku do końca była jedynie przedstawieniem, wyreżyserowanym przez CIA i mającym pogrążyć w oczach świata Pakistan, jedyne mocarstwo atomowe w świecie islamu.

Wydaje się jednak, że niechęć i nieufność wobec Malali w Pakistanie bierze się przede wszystkim z niechęci i nieufności wobec Zachodu i jego najazdów na Afganistan i Irak. Zwłaszcza na Afganistan, który Pakistańczycy od zawsze uważali za swój strategiczny odwód w konflikcie z Indiami. Wszyscy rządzący w Islamabadzie za wszelką cenę usiłowali ustanawiać przyjazne i posłuszne sobie rządy w Kabulu. Pakistański rząd z tego właśnie powodu wspierał afgańskich talibów i wszelkiej maści religijnych fanatyków, stawiających więzy wiary ponad więzy krwi. Najeżdżając na Afganistan, Amerykanie postawili Pakistańczyków przed nierozwiązywalnym dla nich dylematem. Wybór między talibami a Zachodem oznaczał zdradę przyjaciół albo wojnę z największą na świecie potęgą. Pakistan stanął po stronie Zachodu, ale Pakistańczycy już nie. W przymierzu z Zachodem czuli się nie jak sojusznik, lecz wasal, przymuszony do współpracy z feudalnym panem, ale życzącym mu po cichu wszystkiego najgorszego.

W niechęci Pakistańczyków do Malali znaczenie miała również jej płeć. Kto wie, może gdyby była chłopcem, byłaby w Pakistanie wielbiona i czczona jeszcze bardziej niż na Zachodzie? Ciekawe też, czy jako chłopiec zdobyłaby sobie na Zachodzie równie wielką sławę?

Uniwersytet Oksfordzki wykształcił wielu przyszłych noblistów. Nigdy dotąd jednak nie przyjmował laureata Nagrody Nobla na studenta. Już pod koniec ubiegłego roku władze żeńskiego college’u Lady Margaret Hall zaproponowały Malali, że chętnie przyjmą ją do siebie na studia. Warunkiem były wzorowe oceny na świadectwie ze średniej szkoły. Malala spełniła ten warunek i jesienią zacznie studiować w Oksfordzie filozofię, ekonomię i nauki polityczne.

Absolwentką college’u Lady Margaret Hall była Benazir Bhutto, najsławniejsza z pakistańskich polityków, dwukrotna premier (1988-90 i 1993-96) i pierwsza kobieta, która stanęła na czele rządu w muzułmańskim kraju. Malala nie kryje, że Benazir Bhutto jest dla niej inspiracją i wzorem. Nie kryje też, że jak ona chciałaby kiedyś zająć się w Pakistanie polityką, a nawet – Inszallah! Jak Bóg da! – stanąć na czele pakistańskiego rządu.

Poza akademią z Benazir Bhutto łączy Malalę jeszcze jedno. W 2007 r., podczas kampanii przed wyborami, które po raz trzeci miały ją wynieść do władzy, Benazir Bhutto zginęła w zamachu przeprowadzonym przez talibów. Malala zamach talibów przeżyła.

To chyba jednak już wszystkie podobieństwa. Malala kojarzy się w Pakistanie z Zachodem, którego się tam nie lubi. Benazir Bhutto została ulubienicą pakistańskiej ulicy, odgrywając znaną jej z baśni i filmów rolę mścicielki i pogromczyni dawnych prześladowców. Zajęła się polityką, żeby wziąć odwet na generałach, którzy obalili jej ojca, premiera Zulfikara Alego Bhutto, skazali go na śmierć i stracili. Oddając w wyborach swoje głosy Benazir, Pakistańczycy byli zachwyceni, bo w ten sposób mogli jej pomóc w zwycięstwie i zemście. Tragedie i triumfy Benazir uważali za opowieść o sobie samych. W historii Malali się nie odnajdują.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]