Reklama

Przed drugą transformacją

Przed drugą transformacją

09.01.2005
Czyta się kilka minut
Na Ukrainie 90 proc. przedsiębiorstw jest już w rękach prywatnych i to dobrze. Problem w tym, że one funkcjonują w warunkach pseudowolnorynkowych. Funkcjonowanie według zasad rynkowych jest niemożliwe, bo jakość i cena nie są decydującymi czynnikami.
A

Andrzej Brzeziecki: - Mimo trwającego przez listopad i grudzień politycznego zamieszania wydaje się, że ukraińska ekonomia i waluta na tym nie ucierpiały i że gospodarka wciąż rozwija się w dużym tempie. Co leży u podstaw wysokiego tempa rozwoju?

Anatolij Mokij: - Są trzy przyczyny. Po pierwsze, punktem wyjścia była gospodarcza zapaść lat 90. i na jej tle obecna sytuacja wygląda tak korzystnie. Po drugie, wraca kapitał, który na przełomie lat 80. i 90. opuścił Ukrainę. Szacuje się, że było to 20 miliardów dolarów. Dziś np. specjalne strefy ekonomiczne przyciągają te pieniądze z powrotem. Łatwo to spostrzec obserwując, skąd przychodzą do nas inwestycje: Cypr, Wyspy Dziewicze... Na Ukrainie uformowały się już grupy polityczno-monopolistyczne, które mogą ten kapitał zagospodarować, inwestując w hutnictwo, metalurgię, obróbkę surowców, przemysł spożywczy. Niestety...

10606

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]