Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Prasa, czyli wspólnota

Prasa, czyli wspólnota

17.10.2017
Czyta się kilka minut
Monografia prasy w języku jidysz to istotny wkład w badania nad historiografią Żydów Europy Wschodniej.
J

Jednak na tym nie kończą się zalety poznawcze książki. Autorka, poprzez wnikliwe analizy dyskursu prasowego, pokazuje proces kształtowania się nowoczesnej kultury i wynikającej z niej tożsamości żydowskiej. Specyfika analizowanego medium – prasy codziennej w języku jidysz – pozwala czytelnikom zetknąć się ze zjawiskiem z pogranicza kultury popularnej: dotkniętym komercjalizacją, przesiąkniętym politycznym zaangażowaniem, ale też próbującym łączyć wysokie z niskim. Szczególnym przykładem i istotnym polem badawczym autorki jest „Hajnt”, którego wydawcy „zaproponowali zmianę jakościową na rynku prasy”. Eklektyczne środowisko skupione wokół gazety nie stworzyło jedynie pisma o charakterze sensacyjno-popularnym, tylko znacznie więcej. Pismo założone przez litwaków, przybyszów z rosyjskich terenów dzisiejszej Litwy i północnej Białorusi, stało się „samozwańczym rzecznikiem społeczności żydowskiej”. To w „Hajncie” propagowano ideę, „że Żydzi są narodem i jako naród mają prawa polityczne”, wskazuje autorka, podkreślając przy tym, że było to trudne do przyjęcia dla polskiej opinii publicznej.

Joannę Nalewajko-Kulikov interesuje nie tylko filologiczna analiza konkretnej gazety, lecz także szeroki kontekst Warszawy przełomu XIX i XX wieku – miasta migrantów widzianego oczyma żydowskich przybyszów spoza stolicy. Dzięki takiej perspektywie czytamy więc, co ich w mieście zaskakiwało i jak odnajdywali się w nowych warunkach: „hałas, jaki panował wokół dworca, rzędy dorożek, które w porównaniu z mińskimi (...) wyglądały jak jaśniepańskie karety”.

Zwrócenie uwagi na doświadczenia litwaków, odbijające się w prasie codziennej, daje możliwość weryfikacji wielu utrwalonych w polskiej historiografii mitów. Jednym z nich, jak wspomina autorka, jest przekonanie, że to żydowscy przybysze z terenów rosyjskich winni są „popsucia harmonijnych stosunków między Polakami i Żydami”. Jednak z analiz m.in. „Hajntu” wynika, że to właśnie litwacy w tej kwestii okazali się bardziej produktywni niż formułowane w języku polskim apele środowisk asymilatorskich. Imponujący warsztat filologiczny połączony ze spojrzeniem historyka idei sprawia, że omawiana książka jest nie tylko lekturą niezwykle satysfakcjonującą poznawczo, ale również demaskującą wiele mitów narosłych w badaniach historycznych wokół żydowskiej społeczności w Warszawie przed 1918 r. ©

Joanna Nalewajko-Kulikov, MÓWIĆ WE WŁASNYM IMIENIU. PRASA JIDYSZOWA A TWORZENIE ŻYDOWSKIEJ TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ (do 1918 roku), Instytut Historii PAN i Wydawnictwo Neriton, Warszawa 2016

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]