Reklama

Polska obecna w Berlinie

22.05.2006
Czyta się kilka minut
Półtora roku temu rządy Polski i Niemiec powołały swoich specjalnych pełnomocników ds. kontaktów z sąsiadami. Zostały nimi dwie kobiety: prof. Irena Lipowicz i prof. Gesine Schwan. Oczywiście nikt nie miał złudzeń, że przez stworzenie nowych instytucji problemy się rozwiążą. Zadaniem obu pełnomocniczek było głównie działanie w sferach "okołopolitycznych", gdzie trudno jest funkcjonować dyplomatom czy politykom. Co się przez te półtora roku udało? Bez wątpienia najważniejszym dziełem prof. Lipowicz jest utworzenie w Berlinie polskiego ośrodka, który - pod nazwą Centrum Badań Historycznych - rozpocznie działalność jesienią br. Jego celem jest włączenie Polski do debat historyczno-politycznych, które toczą się w Niemczech, a których znaczenie wykracza dalece poza historię [patrz dodatek "Historia w Tygodniku" w tym numerze "TP" - red.]. Do tej pory Polska była w nich niemal nieobecna, choć obecni byli inni - Amerykanie, Francuzi, Żydzi, Rosjanie itd. - posiadający od dawna w stolicy Niemiec analogiczne ośrodki.
W

W minionym tygodniu Irena Lipowicz podała się do dymisji (decyzję swą uzasadniając, podobnie jak wcześniej min. Stefan Meller, obecnością w rządzie Andrzeja Leppera). Od tego, kto zostanie mianowany jej następcą, zależeć będzie, czy Polska będzie dalej wykorzystywać możliwości, jakie stwarza instytucja pełnomocnika. A raczej nie tyle instytucja, ile osoba, która go pełni - bo w tym przypadku najwięcej zależy od osoby właśnie.

454

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]