Pokarm i medytacja

Temat „Apetyt na Polskę” połączył mi się z tematem artykułu Piotra Sikory „Oddech i pokój” o medytacji chrześcijańskiej.
Czyta się kilka minut

Mój syn ożenił się z dziewczyną z drugiego pokolenia, urodzonych w USA, sycylijskich Włochów. Ich rodzina, wrośnięta w kulturę i rzeczywistość amerykańską, zachowuje integralność i spójność wokół jedzenia. I nie jest to tylko rodzaj potraw, ale cały stosunek do produktów i ich przygotowywania, jako celebracja rodzinnej wspólnoty. Wspólny posiłek to uwieńczenie kulinarnego misterium.

Czytając artykuł o medytacji, wyobraziłam ją sobie jako takie przygotowanie do modlitwy – wyciszenie organizmu, napełnienie zdrowym, nieskażonym zewnętrznością materiałem, na którym może powstać modlitwa, nasz „osobisty, intymny wyraz relacji człowieka do Boga”.

Wbiegając w niedzielę do kościoła, często mam problem z wyciszeniem, przygotowaniem ciała do obcowania z duchem, bo tak bym chrześcijańską medytację rozumiała. By móc osiągnąć stan – „już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”.

Cisza, izolacja od świata i pewna rutyna są chyba formą odnalezienia się i współistnienia w ramach poglądowych, religijnych i życiowych różnorodności.

W naszej kulturze nazywało się to dotąd skupieniem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2012