Po Mahomecie – papież

Jeszcze nie przebrzmiała międzynarodowa afera związana z karykaturami proroka Mahometa, a Stary Kontynent pogrąża się w kolejnej, o podobnym wydźwięku.

19.04.2006

Czyta się kilka minut

Tym razem przedmiotem medialnego szyderstwa - na kilka dni przed największym chrześcijańskim świętem, Wielkanocą - stał się Jezus Chrystus i Kościół katolicki w postaciach papieża i kardynałów. Wytrzymałość chrześcijan na plugawienie ich świętości, a dodatkowo wytrzymałość katolików na szydzenie z ich najważniejszej instytucji zdecydował się przetestować niemiecki muzyczny kanał MTV. Rozpoczął on prowokacyjną kampanię reklamową zapowiadającą emisję animowanego serialu "Popetown" ("Miasto papieża"). W reklamie pojawił się pusty krzyż, a obok w fotelu przed telewizorem zaśmiewający się Jezus w koronie cierniowej i we krwi, mówiący: "Śmiać się, zamiast wisieć". Serial wyśmiewa funkcjonowanie Watykanu, traktuje o zidiociałym i infantylnym papieżu oraz sprzedajnych kardynałach. Film został wyprodukowany przez BBC w 2004 r., ale - w rezultacie protestów - nie wyemitowano go na Wyspach.

W wyniku natychmiastowego sprzeciwu - m.in. niemieckiego episkopatu, największej organizacji katolików świeckich i środowisk protestantów - MTV zdjęła reklamę, choć nie zamierza zrezygnować z prezentacji serialu. Wiele wskazuje jednak na to, że gorzka nauka, jaka płynie z niedawnego bezczeszczenia islamskich świętości, nie poszła na marne. Wyznawcy Chrystusa, w szczególności członkowie Kościoła katolickiego w Niemczech, głośniej i odważniej niż zwykle zaczynają protestować przeciwko szydzeniu z chrześcijańskich świętości. Coraz wyraźniej też widać, że - wbrew pewnemu mrocznemu proroctwu - nie jesteśmy uczestnikami konfliktu cywilizacji chrześcijańskiej i cywilizacji islamskiej. Konflikt rozgrywa się na innym poziomie, a chrześcijaństwo i islam w gruncie rzeczy sytuują się po jednej stronie atakowani przez środowiska, które swoją niechęć do religii i żałosne odarcie z poczucia jakiejkolwiek świętości ubierają w coraz bardziej pusto brzmiące hasła wolności słowa.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2006