PiS, czyli PO

PO swoją konwencję zaczęła od przecieku do mediów, dzięki któremu Polacy żyli tym, że nie będą już płacili na ZUS. PiS zagrało inaczej. Najpierw naobiecywało, potem opowiedziało, skąd na to weźmie.
Czyta się kilka minut
Ludwik Dorn na konwencji programowej Platformy Obywatelskiej. Poznań, 12.09.2015 r. / / Fot.. Pawel F. Matysiak/REPORTER
Ludwik Dorn na konwencji programowej Platformy Obywatelskiej. Poznań, 12.09.2015 r. / / Fot.. Pawel F. Matysiak/REPORTER

PO swoją konwencję zaczęła od przecieku do mediów, dzięki któremu Polacy żyli tym, że nie będą już płacili na ZUS. „To kto będzie płacił?” – pytały niedowiarki, i tu zapadało milczenie. Przerwała je Ewa Kopacz. W przemówieniu programowym potwierdziła, że ZUS-u i składek na zdrowie nie płacimy, dorzucając 10-procentowy podatek liniowy dla wszystkich! Jednoczesne obniżenie podatków i likwidacja składek oznaczały, że żołnierze Siemoniaka znaleźli w Wałbrzychu złoty pociąg albo że nastąpiła jakaś pomyłka.

Konwencja się skończyła, z baloników zeszło powietrze. Wtedy minister finansów wytłumaczył, że podatki będą takie, jak były (progresywne, od 10 do 39,5 proc.), a w tych podatkach zapłacimy ZUS. Zmiany wejdą w 2018 r., o ile PO wygra wybory (z takimi zastrzeżeniami można obiecać wszystko!). Przykra sprawa, bo nie wiadomo, czy była to sztuczka propagandowa, czy przejęzyczenie. Ale skoro premier nie potrafi dać sobie rady z przemówieniem, to jak sobie da radę z reformami?

PiS zagrało inaczej. Najpierw naobiecywało, potem opowiedziało, skąd na to weźmie: lepsze ściąganie VAT-u i nowe podatki od hipermarketów i od operacji finansowych. Spotkało się to z aplauzem, bo mało kto ma hipermarket, i mało kto – poza sen. Biereckim – dokonuje skomplikowanych operacji finansowych. Oprócz tego ustami prezesa nawoływano do zgody. Aż cisnęło się pytanie: „Gdzie Macierewicz?”. Niektórzy twierdzą, że w PO. W sumie czemu nie? Giertych już tam jest.

Były jeszcze konwencje PSL i Zjednoczonej Lewicy. Z tej pierwszej zapamiętamy, że Jan Bury jest liderem na Podkarpaciu i że PSL wyciągnie rękę do każdego, byle się załapać do rządu. To nie są informacje nowe. ZL chce zabierać bogatym i oddawać biednym – też nic nowego. Mali zostali zdominowani przez dużych. A duzi zamienili się miejscami. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2015