Trzeba jednak przyznać, że bardzo wiele działań wobec ludzi - wychowywanie, kształcenie, reedukacja, resocjalizacja, niektóre z metod psychoterapii - opierają się na przyswajaniu nowej wiedzy, zastępującej starą. Wiemy, i to od dawna, że pamięć to nie tylko to, czego jesteśmy stale świadomi lub też co możemy przywołać do świadomości w każdej chwili, jak imiona dzieci czy data urodzenia. Pamiętamy też, chociaż poza świadomością, np. sposób jazdy na rowerze albo gest ręki przy składaniu podpisu.
Jeszcze w czasie pierwszej wojny światowej lekarze zastanawiali się nad tym, jak dochodzi do trwałych następstw okrutnych przeżyć będących udziałem żołnierzy. Podobnie było po drugiej wojnie, np. zespół Antoniego Kępińskiego starał się wyjaśnić trwałość następstw pobytu w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Narastanie przemocy i stosowania terroru powoduje, że coraz więcej ludzi cierpi z powodu następstw urazu; pamięci tego, co przeżyli.
W połowie XIX wieku Iwan Pawłow używał traumatyzacji zwierząt do badania odruchów warunkowych, a odruch warunkowy to wszak forma pamięci. Współcześnie grupie nowojorskich uczonych, wśród których jest wykształcony w Krakowie opolanin, udało się udowodnić, że można znosić odruchy warunkowe chemicznie. Warto podkreślić, że chemiczny wymiar świata to obecnie ważny temat wielu badań naukowych - naukowcy zaglądają m.in. w chemiczną naturę najsubtelniejszych czynności psychicznych człowieka. Opisali i to, że czynność mózgu zmienia się chemicznie w toku psychoterapii. Szybciej i sprawniej niż w wyniku podawania leków!
Nie wiem, kto jest odpowiedzialny za kształt informacji prasowej o wymazywaniu przykrych wspomnień lekiem na nadciśnienie. Nie wydaje mi się, by ta informacja oddała przysługę badaczom. Jest mało prawdopodobne, by środek blokujący receptory beta-adrenergiczne mógł pomagać cierpiącym na nawracające wspomnienia przeżyć traumatycznych lepiej i skuteczniej, niż psychoterapia. Może taniej? I jeszcze jedno, nie możemy liczyć na to, że łykając tabletkę zapomnimy o tym, że zrobiliśmy drugiemu świństwo.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















