Okultystyczne korzenie nauki nowożytnej

Geniusz to nie jest racjonalistyczna maszyna. Wybitni naukowcy byli uwikłani w kontekst historyczny i kulturowy. Innymi słowy byli dziećmi swojej epoki
Czyta się kilka minut
 / / fot. Kamila Zarembska / TP
/ / fot. Kamila Zarembska / TP

Środowe Dwie księgi toczyły się wokół książki ks. dr Zbigniewa Liany – teologa, historyka nauki, wykładowcy Uniwersytetu Papieskiego im. Jana Pawła II. Książka „Okultyzm a nauka w okresie przedoświeceniowym” powstała 15 lat temu – mówił teolog. Promotorem mojego doktoratu był ks. prof. Józef Życiński. Książka powstała na marginesie badań do doktoratu, który dotyczył filozofii Szkoły w Chartes. Zebrany dodatkowo materiał wydawał mu się ważna dla historii nauki – dotyczył pytania: jak pojmuję się naukę i rozwój nauk?

W Oświeceniu uważano, że geniusze są odporni na wpływ irracjonalizmu, że myślą tylko racjonalnie. Stąd też formułowano bardzo często racjonalistyczne koncepcje nauki. W połowie XX wieku dostrzeżono w naukowcu człowieka. Geniusz to nie jest racjonalistyczna maszyna – mówił Liana. Również wybitni naukowcy byli uwikłani w kontekst historyczny i kulturowy. Innymi słowy byli dziećmi swojej epoki. Dopiero od niedawna odkrywamy irracjonalne aspekty myślenia naukowego. Na przykład Newtona o wiele bardziej interesowała astrologia i alchemia niż filozofia naturalna. Początkowo dla historyków nauki były to wnioski kontrowersyjne i oburzające. Od połowy XX wieku rozpoczęto sukcesywne badania relacji między irracjonalną i racjonalnymi zainteresowaniami naukowców. Za cezurę przemiany oceny okultyzmu, więc tego, co jest racjonalne a co nie racjonalne, uważa się wiek XVIII.

Dwa paradygmaty myślenia okultystyczny istnieją obok się i wzajem na siebie wpływają: alchemiczny i astrologiczny – kontynuował dr Liana. Stereotypowo Oświecenie traktuje się jako epokę racjonalistyczną. W Renesansie rzekomo miał dominować paradygmat okultystyczny. Fizyka arystotelesowska nie wyjaśniała wszystkiego. Dlatego trzeba było się odwołać do innych sił, które nazywano ocultas, czyli to, co ukryte. Świat traktowano na sposób antropomorficzny bądź zoomorficzny. Za pomocą takich pojęć racjonalizowano działanie przyrody. Astrologia i alchemia były integralnym elementem greckiego obrazu świata, które odziedziczyły średniowiecze i renesans.

W średniowieczu i renesansie astrologii i alchemii nauczano na Akademii Krakowskiej. Uczeni przekonani byli o wpływie gwiazd na ludzkie życie. Obserwowanie nieba dawało możliwość przewidzenie ludzkiego losu. Uważano, że nawet narodzenie Jezusa Chrystusa zapisane jest w gwiazdach. Obok paradygmatu astrologiczne istniał paradygmat magiczny. Mag-mędrzec to osoba, która potrafił panować nad przyrodą. Poznaje najgłębsze tajniki świata. Najbardziej znanym magiem i astrologiem był Paracelsus.

Kamień filozoficzny to ważne pojęcie w okultyzmie – mówił krakowski historyk nauki. Jego znalezienie miało umożliwić przemianę przyrody z jej formy niedoskonałej do formy doskonałej. W chrześcijańskiej interpretacji kamienieniem filozoficznym miał być Jezus z Nazaretu. Wedle paradygmatu okultystycznego przyroda może wszystko. Wolna wola nie istnieje. Magia to tyrania podobieństwa. Pierwszy podważył paradygmat okultystyczny Kepler. Pytał jakie podobieństwa istnieje obiektywnie. Stwierdził, że jedynymi dopuszczalnymi podobieństwa są podobieństwa geometryczne, bo Bóg stwarzał świat na sposób geometryczny.

Nauka zawsze rozwija się w określonym paradygmacie obrazu świata. Okultyzm i nauka należały kiedyś do tego samego obrazu świata. Dzisiaj ani astrologia ani magia nie spełniają kryterium naukowości. Odwołują się do sposobów wyjaśniania, które nie spełniają żadnych standardów naukowych. Zatem nie ma powrotu do uznania okultyzmu w obręb naukowego obrazu świata.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”