Kawaler i kobieta nie będą uczyć małych dzieci. Rabin Eliezer rzecze: również ten, kto nie ma żony [przy sobie]. Rabin Jehuda rzecze: kawaler nie będzie pasał zwierząt, a dwóch kawalerów nie będzie spało pod jednym przykryciem. Mędrcy na to nie pozwalają – poucza nas z właściwą sobie zwięzłością pierwsza część Talmudu. Część druga, która szczegółowo roztrząsa pierwszą, zaczyna dyskusję od pytania: „Z jakiego powodu?”.
Wydaje nam się, że wiemy, prawda? Tymczasem pada stwierdzenie: nie ze względu na pedofilię (nie zostało to powiedziane jednym słowem, ale taki jest sens), ale kawaler – z powodu matek; kobieta – z powodu ojców. No tak, przecież rodzice przychodzą odebrać maluchy i mogliby się z osobą nauczycielską zanadto spoufalić, co może skończyć się w łóżku. W dyskusji aż dwa razy jako argument pojawia się cytat z innego starożytnego tekstu: „Rzekli rabinowi Jehudzie: Żydów nie podejrzewa się o współżycie homoseksualne ani o zoofilię”.
Takie stwierdzenie to dobry przykład heteronormatywnego myślenia życzeniowego sprzed 2000 lat. Badania potwierdzają, że w kwestii orientacji seksualnej Żydzi nie różnią się od reszty ludzkości: „ośmiu do dziesięciu na stu żydowskich mężczyzn to zdeklarowani homoseksualiści” (za „Jewish Marital Status”). Mniejszościom seksualnym zwykle nie jest w życiu łatwo, a ich sytuacja w środowiskach religijnych jeszcze się komplikuje. Ostatnio przyglądaliśmy się wersowi z Księgi Kapłańskiej: „Z mężczyzną nie będziesz współżył tak jak z kobietą – to jest toewa” (Kpł 18, 22; przekład własny). Talmud rozwiewa wątpliwości – chodzi o stosunek analny. Do kompletu mamy jeszcze jeden wers, raptem dwa rozdziały później: „Mężczyzna, który współżył z mężczyzną tak, jak współżyje się z kobietą – popełnili [oni] toewa i poniosą za to śmierć” (Kpł 20, 13).
Toewa – zwykle tłumaczone jako „obrzydliwość” – występuje w Biblii wielokrotnie w różnych kontekstach. Takie miano przypisywane jest bałwochwalstwu, spożywaniu płazów czy używaniu nieuczciwych miar i wag. W Talmudzie Bar Kapara wyjaśnia toewa jako toe ata ba, czyli „obieranie niewłaściwej drogi”. Komentarz zbiorowy doń rozwija tę myśl: mężczyzna może zejść na manowce, oddalić się od żony i domu, jeśli będzie miał stosunki analne z mężczyznami. Prawdopodobne wydaje się przypuszczenie, że nasze wersy mówią o kadeszu, czyli męskiej rytualnej prostytutce w ramach kananejskiego kultu płodności (zob. np. Pwt 23, 18).
Tora niewątpliwie potępia homoseksualny gwałt oraz męską rytualną prostytucję i zakazuje osobom heteroseksualnym zachowań homoerotycznych. Wydaje mi się jednak, że nie porusza kwestii związanych z orientacją płciową inną niż większościowa.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















