Reklama

Nauka płynąca z filozoficznego relatywizmu wcale nie narzuca poglądu, że także Bóg jest względny

23.02.2010
Czyta się kilka minut
Zła nowina, którą dzieli się z czytelnikami "TP" prof. Jan Hartman, opiera się na pewnym milczącym założeniu. Śmierć Boga zależy od nas, tylko jeśli wierzymy, że to człowiek Boga powołuje do życia. Pamiętając o tym, łatwiej zrozumieć radykalne tezy autora.
C

Człowiek, który wierzy, że jest stwórcą Wszystkiego, prędzej czy później odkryje ułudę swoich roszczeń. Faktycznie pozostanie mu brnięcie w jedną z dróg, które plastycznie opisał Hartman. Ślepy tradycjonalizm, bezkrytyczny relatywizm lub po prostu machnięcie ręką. Na końcu tych dróg znajdzie samotność, brak sensu i poczucie klęski. Nic dodać, nic ująć do przejmującego obrazu kreślonego przez krakowskiego autora. Filozofia, ale także socjologia i psychologia religii rzeczywiście stają się jałowe, jeżeli budują swoje konstrukcje myślowe, przyjmując powyższe założenie jako bezdyskusyjne.

Jestem katolikiem i wierzę, że to Bóg jest "stworzycielem Nieba i ziemi". Tekst Hartmana odczytuję jako wielkie ostrzeżenie, żeby nie wymyślać (tworzyć) sobie Boga, ale próbować Go odnaleźć. Kiedyś wiara była bardziej naturalna, a wierni nie zastanawiali się nad mechanizmami...

3214

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]