Reklama

Nadchodzi radykalna demokracja

Nadchodzi radykalna demokracja

11.04.2015
Czyta się kilka minut
Jan Sowa, socjolog i publicysta: Mam pomysł na rzeczpospolitą, która daje obywatelkom i obywatelom możliwości skutecznego działania. To coś, co obiecują liberałowie, ale później robią wszystko, żeby do tego nie dopuścić.
Protesty przed bramą Stoczni Gdańskiej po przywróceniu jej wyglądu z sierpnia 1980 r. i umieszczeniu napisu „imienia Lenina”, 17 maja 2012 r. Fot. Łukasz Głowala / FORUM
P

PAWEŁ BRAVO: „Inna Rzeczpospolita” – taki tytuł nosi Pana nowa książka. Inna, czyli jaka?
JAN SOWA: U podstaw mojego myślenia leży projekt oświeceniowy, projekt nowoczesności. Z tym że odróżniłbym ją od tego, co proponują polscy szermierze nowoczesności, przeciwstawiający ją naszemu zacofaniu. Nowoczesność nie jest zestawem gotowych reguł, które ktoś wyciąga z walizki i czyta, a potem wcielamy je w życie. Nowoczesność polega na przemyśleniu sytuacji i rozwiązywaniu problemów, które są wokół nas. Nie chodzi o odniesienie do zewnętrznego standardu, ale do okoliczności, aspiracji i możliwości, jakie mamy tutaj.

Gdybym miał krótko odpowiedzieć, jaka inna rzeczpospolita, rzekłbym: autonomiczna i oświecona. Autonomiczna – czyli odnosząca się do swoich własnych problemów, oświecona – robiąca to w sposób racjonalny, poprzez refleksję, a nie na...

20887

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Doskonale wiemy, że ten który głosi niepłacenie podatków to taki sam demagog jak ów, który daje całkowitą władzę poborcy. Popyt wewnętrzny. Ale czy my w ogóle wiemy, czego tak naprawdę nam trzeba?Czego chcemy? Wystarczy spojrzeć na sondaże, nie myślę tylko o wyborczych, a można przekonać się, ze nie tyle my kupujemy, co nas kupują. Zgadzam się 'nowoczesność' to suma doświadczeń z przeszłości i poważnego wejrzenia w nasze 'teraz', w nasz społeczny potencjał na który składa się prócz ekonomii cała kafeteria działań w sferach od których rynek jest zależny. To człowiek i najbliższe środowisko rozumiane jako mała wspólnota, ale i przestrzeń kulturowa...Obecnie, chyba podzielam doświadczenia wielu, mamy coś takiego, co można porównać do 'pomieszania języków' może z tego wykluje się jaka wspólnota interesów, język (niekoniecznie 'giętki')który nas zjednoczy. Coś tam wyłania się z tego 'jazgotu' co by nie powiedzieć jednak demokratycznego,ale teraz chodzi o to, myślę, aby przełożyć go na mowę( przekuć w czyn)która będzie nam wszystkim w miarę przyjazna...no i będzie naszą mową ojczystą, którą rozumiem wielowymiarowo.

"Pawiem narodów byłaś i papugą" - pisał z goryczą Słowacki. I coś z tego pozostało. Nasze elity często są pseudoelitami, leniwie kopiują - i zachęcają do kopiowania - obce wzory. To widać w gospodarce, w sztuce, w literaturze.Pan Sowa dokonuje analizy naszych własnych doświadczeń społecznych. I to budzi szacunek.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]