Reklama

Miłość dojrzała

Miłość dojrzała

12.06.2007
Czyta się kilka minut
Najpierw lekcje języka brane podczas okupacji u starej emerytowanej nauczycielki; "nauka francuskiego - wspomina Julia Hartwig - była wówczas rodzajem ekstrawagancji. Potem - pierwsze przekłady francuskich wierszy i w 1947 roku stypendium rządu francuskiego umożliwiające trzyletni pobyt w Paryżu. Taki był dla polskiej poetki początek przygody trwającej do dziś. A beneficjentami tej przygody są czytelnicy znakomitych książek Julii Hartwig o Apollinairze i Nervalu, jej przekładów Rimbauda, Apollinaire'a, Cendrarsa, Jacoba, Reverdy'ego, Michaux, jej zapisków z podróży - no i jej wierszy, w których motywy francuskie często powracają.
"

"Podziękowanie za gościnę" to skomponowana z różnorodnych elementów opowieść o poznawaniu Francji. Historia niegdysiejszego "miłosnego zauroczenia" oglądana jest już z dystansu, dystans ten jednak, choć poszerza perspektywę i pozwala niektóre sprawy ujrzeć w innym świetle - powstały niedawno szkic "Trudna Francja" traktuje o wojennym rozłamie w społeczeństwie francuskim i o powojennym uwiedzeniu komunizmem części francuskich elit - nie zaciera odczuwanej kiedyś radości ani nie powoduje zerwania zadzierzgniętych więzi. Można by tę książkę nazwać świadectwem miłości dojrzałej, uczucia, które przetrwało niejedną próbę. A przy tym poznawanie "dzieł francuskiego geniuszu" staje się ważną lekcją wtajemniczenia w sztukę i jej nieoczywisty związek z biografią artysty.

Jakie są elementy tej układanki? Mamy tu eseje, dzienniki podróży z drugiej połowy lat 80. i...

5751

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]