W ubiegłym roku całkowicie sparaliżowana Jan Scheuermann po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat ugryzła batonik, który sama podniosła do ust.
/ Fot. UPMC
Rzuciła przy tym tryumfalne: „To jedno małe ugryzienie dla kobiety, a jeden wielki kęs dla interfejsów mózg-komputer”. Ręka, którą trzymała batonik, była zrobiona z metalu. Kontrolowała ją wyłącznie za pośrednictwem myśli, dzięki kolejnej generacji implantów Warwicka wszczepionych do jej mózgu.
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















