Marek Krajewski: Chciałem być jak porucznik Kojak [Punkt zwrotny]

Marek Krajewski, pisarz: „Sam sobie wyznaczałem punkty zwrotne. Na przykład taki: sześćdziesiąty rok życia. Teraz mam 57 lat, a postanowiłem sobie, że w wieku sześćdziesięciu lat nie będę już pisał kryminałów. Ale – czy to się uda?”.
Marek Krajewski
Marek Krajewski / fot. Krzysztof Kaniewski / REPORTER

Marek Krajewski (ur. 1966) jest pisarzem, autorem powieści kryminalnych. Z wykształcenia filolog klasyczny. Stworzył m.in. cykl kryminalny z Eberhardem Mockiem, na który składają się powieści powieści m. in. „Śmierć w Breslau” (1999), „Koniec świata w Breslau” (2003), „Widma w mieście Breslau” (2005), „Festung Breslau” (2006) i „Dżuma w Breslau” (2007); oraz cyklu o Edwardzie Popielskim. Laureat Paszportu „Polityki” za rok 2005 oraz Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą powieść kryminalną roku 2003. Ostanio nakładem wydawnictwa Znak ukazała się jego nowa powieść pt. „Ostra”.

Punkt Zwrotny to cykl rozmów w Podkaście Tygodnika Powszechnego o punktach zwrotnych w życiu i końcach, które stają się początkiem. Zaprasza Katarzyna Kubisiowska.

Słuchaj naszych podcastów:

Jeśli lubisz nasze podcasty, wspieraj nas na Patronite »

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”