Marcowy „Znak”: skandal miłosierdzia

Dlaczego skandal? „Choć niechętnie się do tego przyznajemy, w pierwszym odruchu bierzemy raczej stronę brata syna marnotrawnego - twierdzą redaktorzy miesięcznika. - Jak kapłan i lewita najczęściej mijamy tych, którzy znaleźli się w biedzie, bo mur niechęci czy lęku jest w nas czymś pierwotnym”.
Czyta się kilka minut

Czym jest miłosierdzie? Władysław Stróżewski pisze: „Nie istnieje piękno zła, istnieje piękno człowieka. Nawet człowieka dotkniętego moralnym złem, grzechem. Miłosierdzie potrafi nie tylko to piękno dostrzec, nie tylko zadumać się nad losem, który je spotkał, ale pragnie ten los przezwyciężyć”. Krakowski filozof analizuje w tym kontekście „najpiękniejszy w poezji polskiej wiersz o miłosierdziu”, Norwidowski „Ruszaj z Bogiem” (odwracający potoczne rozumienie tego sformułowania jako „idź precz”) i raz jeszcze powraca do ubiegłorocznej pielgrzymki Papieża. „Miłosierdzie nie spełnia się w słowach, lecz w czynach - konkluduje Stróżewski. - Zamiast wznoszenia spiżowych pomników budujmy domy dla starców, dla bezdomnych, dla opuszczonych matek i porzuconych dzieci, dla ludzi dotkniętych nieuleczalnymi chorobami i tragicznymi nałogami. (...) Sprawmy, by właśnie to stało się skutkiem owej iskry, która rozpłomienić się ma z Łagiewnik”.

„Miłosierdzie jest słowem, które dobrze ilustruje, jak się w Bogu znajdujemy” - mówi z kolei ks. Tomasz Węcławski, używając słowa „znajdujemy” w dwojakim sensie - „przebywamy” i „jesteśmy odnalezieni, uratowani”. Łukasz Tischner pyta teologa m.in. o nierównowagę, wpisaną w miłosierdzie wydarzające się między ludźmi.

Mowa jest także o „miłosierdziu” okazywanym przez człowieka Bogu, o tym, czy miłosierdzie nie unieważnia tego, co tradycyjnie kojarzymy ze wszechmocą, i o intuicjach siostry Faustyny.

Temat pozostaje daleki od wyczerpania (w marcowym numerze pisze o nim jeszcze Tadeusz Gadacz, a mówi Jean Vanier). Dlatego o „skandalu miłosierdzia” dyskutować będą w studiu S5 Radia Kraków, przy Al. Słowackiego 22, 18 marca (o godz. 18.) ks. Andrzej Augustyński (fundacja „U Siemachy”), Tadeusz Gadacz i Władysław Stróżewski. 

MO

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2003