Małopolska – fotografie

Do notki, jaką zamieściliśmy obok krótkiej recenzji Agnieszki Sabor dotyczącej albumu "Małopolska. Fotografie. To niczego nie wyjaśnia" (dodatek ), wkradł się błąd. By uniknąć jakichkolwiek nieporozumień, jak też skłonić zainteresowanych do kupna albumu, powtarzamy najważniejsze o nim informacje wydawnicze.
Czyta się kilka minut

Fotografie, jakie złożyły się na album - i które zilustrowały też numer dodatku "Rzecz Obywatelska", poświęcony wspólnotom lokalnym - zostały zrobione w ramach projektu "Małopolska. Fotografie. To niczego nie wyjaśnia", zorganizowanego przez Fundację Imago Mundi, jego pomysłodawcę (we współpracy z Kolektywem Fotografów Visavis.pl)­ i Małopolski Instytut Kultury z Krakowa, partnera merytorycznego i finansowego przedsięwzięcia. Jesienią 2006 r. część zdjęć mogliśmy podziwiać na wystawie plenerowej na krakowskim Rynku Głównym, natomiast kilka tygodni temu, nakładem Małopolskiego Instytutu Kultury, ukazał się album zbierający plon fotograficznej podróży po Polsce południowej z lata 2006 r. Więcej informacji, m.in. lista księgarń, w których album można kupić, znajduje się na stronie MIK:

REDAKCJA "TP"

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 27/2007