Literatura i informatyka

13 listopada telemost połączył zabytkową aulę Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego z nowoczesnym wnętrzem hali głównej uniwersytetu w niemieckim Bielefeld. Wielowiekowa historia spotkała się z współczesnością. A wszystko za sprawą Stanisława Lema.
Czyta się kilka minut

Istniejący od 1990 roku Wydział Techniczny uniwersytetu w Bielefeld obdarzył bowiem znakomitego pisarza pierwszym w swej historii tytułem doktora honoris causa - “za wybitne osiągnięcia w dziedzinie informatyki". To już kolejne takie wyróżnienie dla autora “Edenu"; doktora honorowego UJ i uczelni we Wrocławiu, Opolu i Lwowie. W uroczystości, z udziałem niemieckiej delegacji, dzięki telewizyjnemu ekranowi mogli uczestniczyć zgromadzeni w Bielefeld studenci i naukowcy, na czele z rektorem, prof. Dieterem Timmermannem.

“Chcemy oddać pokłon dziełu literackiemu, którego przenikliwość i siła inspiracji jest dla rozwoju informatyki bez precedensu" - napisano w uzasadnieniu decyzji. “Na początku lat 70. informatyka była naprawdę młodą dziedziną, podobnie jak młodzi byli ci, którzy ją obecnie reprezentują. Wielu z nich, zapytanych o to, co poza książkami fachowymi czytali, wymienia nazwisko Stanisława Lema. Jego wpływ na sposób myślenia tych, którzy rozwinęli nową dziedzinę, jest nie do przecenienia" - podkreślał w laudacji prof. Ipke Wachsmuth. Przypominał fundamentalne pytania obecne w “Niezwyciężonym", “Solaris", “Głosie Pana" i “Fiasku", satyryczno-demaskatorskie ostrze “Cyberiady" i “Kongresu futurologicznego", czy wreszcie wizje przyszłości zawarte w “Summa technologiae". Odpowiadając, laureat powrócił do lat powojennych, gdy pasjonował się tępioną w czasach stalinowskich cybernetyką. Podkreślił też, że pytanie, “czym jest informacja", nie przestaje go zajmować do dziś.

“Niewielu jest autorów, którym udaje się tak ściśle związać literaturę piękną i naukę" - mówił prof. Gerhard Sagerer. Składając Stanisławowi Lemowi najserdeczniejsze gratulacje, dziękujemy mu, że właśnie z czytelnikami “Tygodnika" dzieli się dziś swoją refleksją nad światem współczesnym i przyszłością, łącząc przenikliwość wizji z ostrością i wyrazistością stylu. TF

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 47/2003