List do "Rzeczpospolitej"

Szanowny Pan
Czyta się kilka minut

JAN SKÓRZYŃSKI

redaktor dziennika "Rzeczpospolita"

Jako autor, który drukował w “Rz" - dając tym samym świadectwo, że jest to pismo, które szanuję - pragnę Pana poinformować, że po przeczytaniu artykułu Krzysztofa Kłopotowskiego “Obywatel M." (dodatek “Plus-Minus", “Rz" z 10-12 kwietnia 2004 r.) już tak nie uważam. Poważna gazeta nie zajmuje się paszkwilanctwem. Oczywiście, każdy autor może sobie pisać, co mu się żywnie podoba, ale redaktor gazety w dzisiejszej Polsce nie ma obowiązku niczego drukować. Myślę, że tę wolność zarówno pan Kłopotowski, jak pan Redaktor, w pewnej mierze zawdzięczacie temu, w jaki sposób Adam Michnik przesiedział siedem lat w komunistycznych więzieniach.Nie jestem pewien, czy obaj Panowie dostatecznie to zrozumieli, biorąc pod uwagę m.in. dezynwolturę, z jaką “Rz" dzieli się z czytelnikami obrazem “zaparcia się Michnika nogami i rękami w więziennej celi".

Nie zamierzam już żadnego więcej tekstu drukować na łamach “Rzeczpospolitej".

JAN GROSS

Redakcja “Rzeczpospolitej" nie zdecydowała się opublikować powyższego listu na swoich łamach.

REDAKCJA “TP"

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2004