Oficjalnie wiadomo, że w czerwcu w niemiecka prokuratura poprosiła Polskę o pomoc w zatrzymaniu obywatela Ukrainy, Wołodymyra Z. Ten załogant jachtu Andromeda i instruktor nurkowania jest obecnie podejrzewany o zniszczenie gazociągu Nord Stream.
Nie udało się go ująć, ponieważ mężczyzna w lipcu opuścił Polskę i wyjechał na Ukrainę. Nasze służby twierdzą, że nawalili sami Niemcy, którzy nie wprowadzili odpowiednich informacji do unijnych baz o osobach poszukiwanych.
Amerykańskie źródła o wysadzeniu Nord Stream
Odpowiedzialność obywatela Ukrainy zgadza się też z wersja wydarzeń przedstawianych przez „The Wall Street Journal”. Według amerykańskiej gazety w czerwcu 2022 r. na zakrapianej imprezie ukraińscy generałowie i biznesmeni postanowili wysadzić Nord Stream. Powiedzieli o tym prezydentowi, a on na plan przystał. Gdy sprawę zwęszyło CIA, poprosiło Wołodymyra Zełenskiego, żeby jednak rur nie wysadzać.
Ten chciał akcję odwołać, ale odpowiedzialny za operację generał odpowiedział, że dywersanci są już z drodze. W ten sposób sześć osób, podających się za turystów z Bułgarii i Rumunii, a pływających po Bałtyku jachtem pod ukraińską banderą, dokonało 26 września najbardziej zuchwałego aktu sabotażu w powojennej Europie i wysadziło trzy z czterech nitek Nord Stream.
Poszkodowani Niemcy szukają winnych
Były szef niemieckiego wywiadu twierdzi, że w sprawie zamachu na Nord Stream istniało „porozumienie między najwyższymi szczeblami w Ukrainie i Polsce”, czyli prezydentami Zełenskim i Dudą. Jakie to były ustalenia, August Hanning nie wyjawił, podobnie jak zmilczał źródła tych sensacji. Hanning pełnił urząd w czasach rządów Gerharda Schrödera, ojca Nord Stream i bliskich związków Berlina z Kremlem, obecnie działającego w spółkach powiązanych z Rosją.
Czy to wszystko przybliża do wyjaśnienia, kto stoi za wysadzeniem Nord Stream? Kijów i Warszawa twierdzą, że wersje podane przez „The Wall Street Journal” oraz Hanninga to bzdury. Co więcej: te teorie nie uwzględniają m.in. faktu, że w okolicach gazociągów znajdowało się kilka rosyjskich jednostek, z których każda miała znacznie większe możliwości niż żaglówka, by przeprowadzić trudne technicznie podwodne operacje sabotażowe.
Kto skorzystał na wysadzeniu Nord Steram?
Inna sprawa, że zniszczenia Nord Stream 1 i 2 znacząco się różnią: można przypuszczać, że ładunki podłożono tam na różne sposoby i mogły tego dokonać różne zespoły. Oceniając te wszystkie doniesienia, warto pamiętać o zasadzie is fecit, cui prodest (ten uczynił, komu przynosi korzyść). To nie da oczywiście odpowiedzi, kto wysadził Nord Stream, ale może nieść wskazówkę, kto najbardziej korzysta na sensacyjnych doniesieniach ostatnich dni.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















