W ubiegłym tygodniu polityk mówił w wywiadzie dla dziennika „Financial Times”, że działania banków centralnych, które niemal w całym rozwiniętym świecie drukują pieniądze bez opamiętania dla stymulowania popytu, narażają globalną gospodarkę na kryzys na miarę tego z 1929 r. Dalsze luzowanie polityki pieniężnej i rekordowo niskie stopy procentowe pozbawiają banki centralne narzędzi do interwencji na wypadek pogorszenia sytuacji ekonomicznej. Ryzyko kryzysu rośnie tymczasem z coraz większym rozdźwiękiem między światem realnej gospodarki i rozmaitymi spekulacjami. Bank Światowy podaje, że globalny PKB w 2016 r. wart był 75,64 biliona dolarów, podczas gdy łączna wartość wirtualnego pieniądza krążącego po świecie przekroczyła 330 bilionów dolarów. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















