Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kardynalna ignorancja

Kardynalna ignorancja

28.05.2018
Czyta się kilka minut
Homofobia po prostu nie istnieje. Jest to wynalazek, narzędzie totalitarnego panowania nad umysłami innych osób” – powiedział w wywiadzie udzielonym włoskiej dziennikarce kard. Gerhard Ludwig Müller.
B

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary uważa, że „ruch homoseksualny nie ma argumentów naukowych, dlatego zbudowano ideologię, która chce dominować, próbując zbudować własną rzeczywistość”, a „ci, którzy nie akceptują tej rzeczywistości, muszą być uważani za chorych”. Hierarcha odwołał się do przykładów: „Są to środki reżimów totalitarnych, takich jak narodowy socjalizm i komunizm. Dzisiaj w Korei Północnej ten sam los dotyka tych, którzy nie akceptują dominującej myśli”.

Niezależnie od tego, że o wieloznaczny termin „homofobia” toczy się spór (np. wśród klasyfikacji chorób psychicznych nie ma takiej fobii), prześladowanie, akty przemocy, dyskryminacja względem osób homoseksualnych wynikające z lęku i irracjonalnej niechęci wobec nich stanowią wciąż poważny problem społeczny. Czynienie z ludzi przeciwstawiających się tej dyskryminacji oprawców na wzór reżimu Korei Północnej jest skandaliczne.

Do myślenia daje stan wiedzy kardynała na temat homoseksualizmu. Nauki coraz bardziej przychylają się do tezy, że orientacja homoseksualna jest równie naturalna, co heteroseksualna. Jeżeli ludzie nie wybierają swojej orientacji, tylko się z nią „rodzą”, narzuca się pytanie: czy to oznacza, że tacy zostali stworzeni? Niedawno papież Franciszek w rozmowie z homoseksualistą, będącym ofiarą chilijskiego księdza-pedofila, miał powiedzieć: „Takim cię Bóg stworzył”. Jeżeli rzeczywiście tak jest, stawia to przed teologami wiele trudnych pytań. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dzisiaj widzialem w internecie wypowiedz pani Godek na teamt homoseksualizmu. Wypowiedzi tej pani jak i red Terlikowskiego osadzone sa na przekonaniu: trzeba mowic prawde i bronic ludzi. Zastanawia mnie czy to co mowia ci panstwo jest prawda czy ideologia walczaca z osobami homoseksualnymi, ktore upominaja sie o swoje prawa. Pani Godek mowi, ze homoseksualisci to zboczency, pan Terlikowski cytuje Katarzyne ze Sieny i mowi, ze homoseksualizm jest wstretny dla samego diabla. Czy to sa "argumenty katolickie"? Czy te osoby reprezentuja katolicyzm? Czasami wyglada to tak jakby ideologia segregacji na lepszych i gorszych znajdowala swoja kontynuacje w tych nurtach katolicyzmu. Oczywiscie te osoby zaslaniaja sie argumentem zbawienia i dobra grzesznikow. Nie tak dawno inkwizycja mordowala osoby, ktore wyznawaly sowje "grzechy" po to by miec pewnosc ich zbawienia. Czy jestesmy bogami? Czy ci panstwo reprezentanci "katolicyzmu" oby sie nie pomylili i nie poszli za daleko? A co z cierpieniem rodzicow osob homoseksualnych, ktorzy mysla, ze ich dzieci sa potepione? Moze trzebaby wymyslec limbus puerorum dla osob homoseksualnych by pocieszyc ich rodzicow po ich smierci. Czy w Kosciele nauczylismy sie czegos popelniajac tak okrutne bledy? Niewatpliwie potrzeba nam odnowy, takiej, ktora nas doprowadzi do pojednania i uzdrowienia.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]