Przede wszystkim: nowe prawo nie zawiera żadnego rozwiązania mogącego poprawić ściągalność abonamentu, a ta jest katastrofalna (jedynie ok. 50 proc. w wypadku osób fizycznych i 2-3 proc. w wypadku firm). Dalej też nie ma gwarancji, że rząd zmieni dotychczasową praktykę i zacznie regularnie płacić abonament za osoby ustawowo zwolnione z tego obowiązku. Prawdziwym beneficjentem pozostaje Poczta Polska, która na zbieraniu opłat zarabia rocznie 60 mln złotych (!). Regulacja zawiera natomiast elementy humorystyczne, np. z płacenia zwolnieni są posiadacze zepsutych odbiorników.
Jednym słowem - nic nowego. Na rozwiązanie prawdziwych problemów mediów elektronicznych, jak np. nadmierne uprawnienia KRRiT, upolitycznienie władz mediów publicznych czy koncentracja lokalnych radiostacji w rękach zaledwie kilku potentatów rynkowych, przyjdzie nam poczekać co najmniej do wiosny przyszłego roku.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










