Jerzy Wocial: Człowiek prawego sumienia

Jerzy Wocial, filozof i publicysta, bliski współpracownik "Więzi", mój przyjaciel i rówieśnik, był wyjątkowym człowiekiem. Pokonał go nieubłagany rak, którego nie brały już żadne chemie. Teraz, po śmierci, wszyscy piszą o Jurku: dobry i mądry człowiek, prawy, wrażliwy, uważny, ciepły, obdarzony wyrafinowanym poczuciem humoru...
Czyta się kilka minut

Jego pasją była filozofia. Jako nauczyciel akademicki był wymagający i surowy. Nieraz skarżył mi się, że nauczanie go męczy, a jednak kiedy choroba uniemożliwiła mu uczenie - tęsknił za studentami. Mimo przenikliwej inteligencji nie zrobił akademickiej kariery. Był niepogodzony z rzeczywistością, wciąż szukał. Już po pięćdziesiątce nauczył się greki, żeby móc w oryginale czytać Platona. W czasach PRL-u ofiarnie zaangażowany w demokratyczną opozycję, potem całym sercem w Solidarność, internowany przez osiem miesięcy - nie umiał znaleźć dla siebie satysfakcjonującej roli w niepodległej Polsce.

Doświadczenie Solidarności, obok nawrócenia w dojrzałym już wieku i Drogi Neokatechumenalnej to były bodaj kluczowe przeżycia Jurka. Cechowała go wierność najwyższym ideałom, stąd brał się maksymalizm oczekiwań wobec siebie i wobec innych. Tęsknił za poczuciem społecznej wspólnoty. Był wyczulony na partyjne zawłaszczanie powszechnego w jego przekonaniu dziedzictwa Solidarności. W czasach ostrych podziałów politycznych jego pryncypialna i bezkompromisowa postawa zrażała do niego niektórych dawnych przyjaciół, co przeżywał bardzo boleśnie. W wielu bieżących kwestiach życia publicznego ja także różniłem się z Jurkiem i potrafiliśmy się ostro spierać, ale nigdy nie przeszkadzało nam to w serdecznej przyjaźni i wzajemnym szacunku. Wiedziałem, że mogę zawsze liczyć na jego pomoc, i nigdy się nie zawiodłem. Dowiedziawszy się o wyroku, zwierzył mi się: "Czarku, chcę żyć".

Kiedy Go odwiedziłem ostatni raz przed śmiercią, żartowaliśmy, że nawet wieczności nie starczy na dokończenie naszych filozoficznych dysput... jeśli się tam spotkamy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2009