Japonia kontra dyskietki

Anachroniczne procedury urzędowe stały się obiektem żartów, a nawet analiz socjologicznych, z których wynika, że japoński kult oszczędności i pracowitości w niektórych przypadkach prowadzi do absurdów.
Czyta się kilka minut
FOT. PIXABAY /
FOT. PIXABAY /

Około 1,9 tys. procedur administracyjnych na szczeblu rządowym w Japonii nadal wiąże się z koniecznością przekazania danych na dyskietce – poinformował tamtejszy minister ds. cyfryzacji Taro Kono. Zapowiedział jak najszybszą eliminację tak archaicznego nośnika z obiegu dokumentów. Urzędy mają umożliwić petentom przesyłanie wniosków online. – Zamierzam też ostatecznie pozbyć się faksów z naszej administracji – zaznaczył Taro Kono.

W tegorocznym zestawieniu najbardziej zdigitalizowanych krajów świata, przygotowanym przez brytyjski magazyn „Global Finance”, Japonia uplasowała się na 7. miejscu na 67 sklasyfikowanych krajów (Polska zajęła 35. pozycję). W rankingu brano jednak pod uwagę jakość i dostępność niemal wszystkich usług cyfrowych, od sieci komórkowych, przez e-handel, na edukacji i cyfrowej administracji kończąc – a w tej ostatniej Japonia ma olbrzymie zaległości. Anachroniczne procedury urzędowe stały się obiektem żartów, a nawet analiz socjologicznych, z których wynika, że japoński kult oszczędności i pracowitości w niektórych przypadkach prowadzi do absurdów: w trosce o stan finansów publicznych urzędnicy eksploatują komputery z lat 90., których nie można przyłączyć do szerokopasmowego internetu. Różnie też bywa z nastawieniem do cyfryzacji samych urzędników. W 2018 r. Yoshitaka Sakurada – poprzednik Taro Kono – przyznał się, że nie umie posługiwać się komputerem, bo robi to za niego asystent.©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2022