Reklama

Jak wyjeżdżano na Zachód

Jak wyjeżdżano na Zachód

27.06.2004
Czyta się kilka minut
Jestem jednym z uczestników pielgrzymki, jaka udała się do Rzymu na beatyfikację o. Maksymiliana Marii Kolbego w 1971 r. (wspomina o niej Anna Mateja w tekście “Być, zobaczyć, usłyszeć...", “TP" nr 23/04). Na miesiąc przed beatyfikacją złożyłem podanie o paszport, ale mimo to nie zdążono go przygotować na czas. W komendzie powiatowej w Głubczycach poradzono mi telefonować do MSW - Centralnego Biura Paszportowego. Tam usłyszałem, że mam przyjechać nazajutrz, przed południem. W kilka godzin spakowałem się i wyjechałem do Warszawy. Odczekałem jeszcze jakiś czas, choć przyszedłem na wyznaczoną godzinę, wyjaśniłem, że chcę jechać na beatyfikację, ponieważ mój ojciec zmarł w Auschwitz w 1940 r. i... już miałem paszport. Po jego otrzymaniu, w towarzystwie licznych księży, poszedłem do banku, ale tam, niestety, nie wypłacono mi pięciu dolarów kieszonkowego, ponieważ nie miałem w paszporcie wizy, tylko promesę. Nic nie pomogło, mimo że ambasada Włoch przedłużyła urzędowanie do godz. 16. W “Orbisie" okazało się, że nie ma już miejsca w wyczarterowanych samolotach. Ostatecznie kupiłem bilet kolejowy za 53 dolary. Dzisiaj może się to wydawać zabawne, ale musiałem okłamać celników, że nie mam przy sobie żadnych pieniędzy. Oficjalna kwota, którą można było wywieźć, to było właśnie owych pięć dolarów, których nie wypłacono mi w banku.
P

Pamiętam i homilię beatyfikacyjną, i ogrody watykańskie, gdzie Polacy udali się na Mszę przed kopią Matki Boskiej z Lourdes, i audiencję Pawła VI dla Polaków, podczas której Papież powitał kard. Karola Wojtyłę - “godnego sukcesora Adama Cardinale Principe Sapieha". A potem powrót do Polski - nikt nie został we Włoszech, nie wykorzystał okazji, żeby wyemigrować. Dziś ludzie, szczególnie młodzi, nie mają chyba bladego pojęcia, czym było otrzymanie paszportu i wyjazd na Zachód.

ZDZISŁAW SIEMIANOWSKI (Kędzierzyn-Koźle)

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]