Jak Jezus stwarza Zacheusza na nowo: nawraca, powołuje i posyła

Czy nie jest to naszym powszechnym doświadczeniem – przeżyć moment, kiedy mamy poczucie, że Jezus od nowa na nas patrzy?
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

W Liturgii minionego tygodnia najbardziej uderzyło mnie jedno zdanie – z ewangelicznej perykopy opisującej spotkanie Jezusa z Zacheuszem (Łk 19, 1-10). I ja, i wy – wszyscy czytaliśmy ten tekst wielokrotnie, znamy go niemal na pamięć. A jednak jeden szczegół (prawdziwy okruch) okazał się dla mnie zdumiewający i inspirujący. Chodzi o zdanie: „Gdy Jezus przyszedł na to miejsce [tzn. pod sykomorę, na którą wspiął się Zacheusz – GR], spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu” (w. 5).

Zdumienie przyszło ze sformułowaniem „spojrzał w górę”. W greckim tekście występuje tu słowo anablepō. Może ono oznaczać: „patrzeć w górę” (jest to piękne, że nie patrzy na publicznego grzesznika „z góry” – jak większość świadków wydarzenia). Nieco dalszy kontekst podpowiada jeszcze inne tłumaczenie. Chodzi o poprzedzające bezpośrednio naszą perykopę spotkanie Jezusa z niewidomym pod Jerychem (zob. Łk 18, 35-43). Jezus go pyta: „Co chcesz, abym ci uczynił?”. A ten odpowiada (dosłownie): „Panie, żebym widział znów” (grec. hina anablepō). Z tym tłumaczeniem zgadzają się wszyscy komentatorzy: ten człowiek kiedyś widział, i stracił wzrok. Nic dziwnego, że nosi w sobie dramatyczne pragnienie, by go odzyskać: chce widzieć ponownie! Jeśli tak, to być może także w przypadku spotkania Jezusa z Zacheuszem użyte przez Łukasza słowo anablepas można tłumaczyć: „spojrzał [na niego] ponownie”?

Już go kiedyś widział? No bo jak to jest, że zwraca się do niego po imieniu: „Zacheuszu, zejdź prędko”? Tekst nie sugeruje, że ktokolwiek zdążył poinformować Jezusa, kto wdrapał się na mijaną sykomorę… A może mamy tu do czynienia z sytuacją podobną do tej, którą św. Jan opisał w pierwszym rozdziale swojej Ewangelii, gdy Jezus mówi do spotkanego po raz pierwszy w życiu Natanaela: „Widziałem cię pod drzewem figowym” (J 1, 48).

Czy nie jest to naszym powszechnym doświadczeniem? Przeżyć moment, kiedy mamy poczucie, że Jezus od nowa na nas patrzy? Jeszcze raz spojrzał na mnie! Co za szczęście! Jaki wybór! Jakie zaufanie! Tak. Jezus „widział” Zacheusza pewnie wiele razy, ale teraz daje mu poczucie, że patrzy na niego jeszcze raz. I tym nowym spojrzeniem stwarza go na nowo: nawraca, powołuje i posyła.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru NR 48/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Spojrzenie