Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Inżynier z Samary

Inżynier z Samary

17.04.2012
Czyta się kilka minut
Aby zrozumieć znaczenie książek Marka Sołonina dla rosyjskiej i europejskiej historiografii, należy wiedzieć nie tylko, czym była legenda Wielkiej Wojny Ojczyźnianej dla ZSRR, ale czym ta legenda jest i pozostanie przez kolejne dekady...
.

... dla dzisiejszego państwa rosyjskiego.

Spośród różnych tradycji, jakie współtworzą Rosję współczesną, tradycja wojny i zwycięstwa nad Niemcami jest najsilniejsza i najbardziej powszechnie przyjmowana. Najlepiej przecież pasuje do dnia dzisiejszego: oto naród rosyjski i jego armia wraz z bratnimi narodami ZSRR ucierpiały najbardziej od niemieckiej agresji, a następnie, w heroiczny sposób, ponosząc kolosalne ofiary i wyrzeczenia, odparły najazd, wyparły faszystów, wyzwoliły od faszyzmu kraje Europy Środkowej i Wschodniej, wreszcie dobiły armię Hitlera na obszarze od Królewca po Berlin. Kult pamięci bohaterów Wojny Ojczyźnianej jest wspólny dla byłego Związku Radzieckiego i Federacji Rosyjskiej, inne są tylko punkty nacisku. Wielką legendę i zwycięską narrację triumfu ZSRR nad III Rzeszą pisali przedstawiciele państwa radzieckiego, media radzieckie, zwykli ludzie i wszyscy, którzy poza Związkiem Radzieckim byli pełni podziwu i wdzięczności dla bohaterstwa Armii Czerwonej. Utrwalona po 1945 r. opowieść o uczestnictwie ZSRR w II wojnie światowej była konsekwentnie, z całą mocą totalitarnego państwa i jego imperialnej siły wpisywana do oficjalnego języka i podręczników historii, artykułów prasowych, licznych filmów fabularnych i dokumentów, literatury pięknej. Obok pomników Lenina obszar ZSRR pokryto pomnikami bohaterów II wojny, miasta szczególnie istotne podczas wojny otrzymały tytuły bohaterów. Miliony weteranów poczuły dumę z udziału w wojnie z Niemcami. Na legendzie Wojny Ojczyźnianej tak naprawdę oparła się ideologia państwa radzieckiego, a w krajach obozu radzieckiego wdzięczność wobec ZSRR za wyzwolenie od Niemców była ważniejszą narracją usprawiedliwiającą zależność od Moskwy niż ideologiczna papka marksizmu-leninizmu-stalinizmu. W krajach bloku radzieckiego starano się wyrwać z zależności od wschodniego mocarstwa i po imieniu nazwać komunistyczne zbrodnie, ale jednocześnie nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionował i nie kwestionuje ogromnego wysiłku, cierpienia i bohaterstwa żołnierzy radzieckich i obywateli ZSRR po ataku niemieckim w czerwcu 1941 r. aż do końca wojny. Wkład państwa radzieckiego w pokonanie Niemiec był decydujący i za to żołnierzom Armii Radzieckiej oraz wszystkim, którzy przyczynili się do zwycięstwa, należy się wielki szacunek. Ale to nie oznacza w żadnym wypadku, że – wzorem propagandy radzieckiej i współczesnej polityki historycznej Kremla – lata 1939-41 są wyjęte z dyskusji i oceny, a państwo radzieckie widziane jest tylko jako neutralny, zainteresowany pokojem i uniknięciem wciągnięcia do konfliktu europejskiego gracz.

ZSRR bez światłocieni

Właśnie w ten obszar, obszar jednego z największych zakłamań historii XX wieku, wkracza Mark Sołonin. Walcząc z kilkudziesięcioletnią tradycją apoteozy Stalina, przeciwstawiając się bezkrytycznej wobec działań ZSRR historiografii i propagandzie Rosji współczesnej, buduje własną ocenę zachowania Stalina i jego ekipy w latach 1939-41 oraz przedstawia zupełnie inną niż znana z podręczników konstrukcję historyczną.

Mark Sołonin pisze swoje książki o wojnie językiem całkowicie antysowieckim i antystalinowskim. Jest niezwykle konsekwentny w opisie historycznym. Nie ma w zwyczaju tłumaczyć, usprawiedliwiać czy interpretować, nawet po ponad 70 latach, stalinowskich czynów. Poczynania dyktatora ZSRR są dla niego haniebne, na dodatek prawie nigdy nie są zbieżne z interesem narodów zamieszkujących sowieckie państwo. Stalin i jego dwór zawarli haniebny układ sojuszniczy z Hitlerem, dokonali zbrodniczego rozbioru Polski, „dobijając walczące z Niemcami państwo polskie”. To ważne zdanie, ponieważ nawet dzisiaj oficjalna Rosja i większość publicystów oraz historyków tłumaczy radziecką agresję na Polskę językiem propagandy stalinowskiej: miało chodzić albo o ochronę Białorusinów i Ukraińców, albo o zapewnienie sobie szerszego obszaru bezpieczeństwa na zachodnich granicach. W języku Sołonina nie ma dwuznaczności w opisie agresji radzieckiej na Litwę, Łotwę czy Estonię; całą książkę poświęca odkłamaniu wojny radziecko-fińskiej. Ujawnia plany podboju Finlandii, które przypominają zrealizowany plan aneksji państw bałtyckich – najpierw powstaje komunistyczny rząd, któremu Moskwa planuje pomóc. Finlandia zdołała się jednak obronić, ale wojna fińsko-radziecka toczyła się faktycznie kilka lat. Sołonin nie oszczędza żadnego z radzieckich mitów – najmocniej dekonstruuje mit o pokojowej naturze polityki radzieckiej. Stalin czynnie wspierał Hitlera i szeroko pomagał Niemcom prowadzić wojnę, dostarczając im surowców i potajemnie wspierając działania zbrojne niemieckiej armii i floty wymierzone także przeciwko zachodnim demokracjom.

Burzyciel mitów

Najważniejsza chyba książka Marka Sołonina to „22 czerwca 1941, czyli jak zaczęła się Wielka Wojna Ojczyźniana” – wielki atak na dyktatora ZSRR Józefa Stalina i zupełnie odmienna od dotychczasowych ocena przyczyn katastrofalnych klęsk Armii Radzieckiej tuż po ataku Niemiec. Nie tyle zaskoczenie, nie tyle ofensywne nastawienie wojsk w oczekiwaniu na planowany w lipcu 1941 r. atak radziecki na Niemcy, ale masowa, liczona w setkach tysięcy dezercja żołnierzy i oficerów z armii. Uciekano z wojska, ponieważ żołnierze nie chcieli walczyć za przetrwanie stalinowskiej despotii. Na dodatek mieszkańcy zachodnich części ZSRR instynktownie cieszyli się z upadku władzy radzieckiej pod naporem Niemców. I tu zachodzi moment przełomowy oraz jedno z najbardziej zadziwiających zdarzeń historii XX w. Sołonin, cytując zresztą ¬samego Stalina, argumentuje, że w upojeniu sukcesami na Wschodzie latem 1941 r. tkwią zalążki klęski Hitlera w wojnie ze Związkiem Radzieckim. Niepohamowane okrucieństwo Niemiec wobec ludności cywilnej na zajętych terenach zachęciło obywateli ZSRR do wsparcia, mimo wszystko, Armii Radzieckiej w walce z Niemcami. To wtedy wojna z Niemcami staje się Ojczyźnianą – nie wówczas, kiedy zadekretował to Stalin.

Oprócz rozprawienia się z mitami na temat prawdziwych okoliczności zdarzeń z lat 1939-41, Sołoninowi udało się dokonać jeszcze dwóch niezwykłych rzeczy: po pierwsze, oprócz rozważań czysto publicystycznych, Sołonin zawiera w książkach dokładne analizy dokumentów wojskowych, analiz strategicznych, statystyk czy opinii ekspertów. Wykorzystuje własną znajomość terminów militarnych oraz wiedzę praktyczną, jaką zdobył, pracując jako inżynier w Instytucie Lotnictwa; po drugie, udało mu się napisać książki zdecydowanie antysowieckie i antystalinowskie, a jednocześnie pełne uznania, szacunku, respektu dla zwykłych żołnierzy, oficerów i obywateli radzieckich. Przerażające obliczenia milionów ofiar stalinowskich błędów i ambicji oraz szaleństw hitleryzmu dopełniają obraz skrwawionych ziem między Niemcami a Rosją. Prace Sołonina to książki na wskroś europejskie, wolne od imperialnego i postimperialnego języka większości prac rosyjskojęzycznych o II wojnie światowej. Sołonin łączy swoją rosyjskość z wielkim sprzeciwem wobec stalinowskiego dziedzictwa w historiografii i polityce historycznej państwa rosyjskiego.

Jacek Stawiski jest historykiem, specjalistą od stosunków polsko-żydowskich, szefem programu "Polska i świat" w TVN oraz współprowadzącym program "Horyzont".

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]