Inspiracja i niezrozumienie

Jesienią 1989 r. opozycja w NRD domagała się likwidacji Stasi, odpowiednika SB. Nie rozumieliśmy, czemu w Polsce nie podejmowano tego tematu.
Czyta się kilka minut

Joachim Trenkner: Był Pan od końca lat 70. działaczem opozycji w NRD. Czy wydarzenia w Polsce w 1989 r. miały znaczenie dla Was i dla tego, co działo się w NRD?

Ehrhart Neubert: Rozwój wypadków w Polsce w 1989 r. miał dla krajów Europy Środkowej wielkie znaczenie "instruktażowe", także dla nas w NRD. Mimo to uważaliśmy sytuację w Polsce za wyjątkową. Nie sądziliśmy, że podobny rozwój wypadków jest możliwy w NRD. Polska opozycja miała oparcie w społeczeństwie, gdy w NRD ludzie milczeli aż do września i października 1989 r. Wcześniej tylko nieliczni odważali się na publiczny protest. Także wszelkie próby podjęcia jakiegoś dialogu z rządzącą partią komunistyczną SED były czymś nierealistycznym. Pierwszy sygnał, że coś się u nas zmienia, pojawił się w maju 1989 r. Niewątpliwie także pod wrażeniem tego, co działo się w Polsce i w ZSRR (mam na myśli pierestrojkę Gorbaczowa), NRD-owskiej opozycji udało się przeprowadzić ogólnokrajową akcję, której efektem było dostarczenie dowodów, że wybory komunalne z 7 maja zostały sfałszowane. Ujawniliśmy te dowody. W tej akcji wzięło udział znacznie więcej osób, niż angażowało się wcześniej, także nowi ludzie.

W grudniu 1989 r. i styczniu 1990 r. uczestniczył Pan w NRD-owskim Okrągłym Stole. Czy polski Okrągły Stół był tu inspiracją?

Przebieg zmiany systemowej w Polsce był wzorcem dla nas, ludzi z opozycji. Latem 1989 r., obok narastającej fali uciekinierów z NRD do Niemiec Zachodnich, to również sensacyjny wynik wyborów czerwcowych w Polsce i powstanie rządu z niekomunistycznym premierem Mazowieckim były czynnikami, które inspirowały nas do tego, by działać energiczniej. A kiedy we wrześniu i październiku ruszyły w NRD ogromne demonstracje, gdzie tylko w Lipsku na ulice wychodziło po 120 tys. ludzi, i gdy w listopadzie runął mur berliński, nasza opozycja podjęła ideę Okrągłego Stołu i doprowadziła do niego.

Choć muszę powiedzieć, że z niektórymi rzeczami, które działy się w Polsce, nie zgadzaliśmy się. Gdy premier Mazowiecki w swym exposé opowiedział się za "grubą kreską", jaką należy odkreślić przeszłość, my w opozycji w NRD nie akceptowaliśmy tego. Jesienią 1989 r. jednym z głównych tematów, jakie podnoszono na tych wielotysięcznych demonstracjach, było rozwiązanie tajnej policji Stasi, odpowiednika polskiej SB. Demonstranci i ugrupowania opozycyjne domagały się całkowitej likwidacji Stasi. Także podczas Okrągłego Stołu było to jedno z naszych dwóch głównych żądań; drugim były wolne wybory. Kiedy komuniści początkowo nie chcieli zgodzić się na likwidację Stasi, opozycja zaczęła przejmować siedziby Stasi, w Berlinie i w poszczególnych Bezirkach [odpowiednikach województw - red.]. Nie rozumieliśmy, dlaczego polska opozycja nie podejmowała tego tematu.

Historia potoczyłaby się inaczej bez narzędzia, jakim był Okrągły Stół?

Niewątpliwie w NRD, podobnie jak wcześniej w Polsce, Okrągły Stół był najważniejszą instytucją przejściową. W NRD, oprócz Centralnego Okrągłego Stołu w Berlinie, działało bez mała kilkaset Okrągłych Stołów: w gminach, powiatach, województwach. Tak na wszystkich poziomach negocjowano pokojowe przekazanie władzy. Co prawda na początku komuniści chcieli wykorzystać to do przejęcia inicjatywy i skonsolidowania na powrót swej władzy. Ale sytuacja wymknęła im się spod kontroli.

Po 1990 r. w Niemczech dochodziło do idealizowania czy mistyfikowania Okrągłego Stołu. Powiedziałbym dziś tak: choć instytucja Okrągłego Stołu odegrała ważną rolę w przejściu z dyktatury do demokracji, brakowało jej demokratycznej legitymizacji. Ten brak doprowadził do szybkiego końca roli tej instytucji.

EHRHART NEUBERT (ur. 1940) jest historykiem i teologiem. Od końca lat 70. związany z opozycją, za co był represjonowany przez władze; na jego zaangażowanie niechętnie patrzyły też władze kościelne. W 1989 r. współzałożyciel ugrupowania Demokratischer Aufbruch (Przełom Demokratyczny) i uczestnik obrad Centralnego Okrągłego Stołu. Od 1996 r. członek CDU. Od 1997 r. pracownik Wydziału Edukacji Publicznej w Urzędzie Gaucka/Birthler. Autor książki "Historia opozycji w NRD", uważanej za najlepszą pracę na ten temat. Jest też przewodniczącym stowarzyszenia, które pomaga ofiarom komunizmu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 06/2009