Reklama

Indiańskie lato

Indiańskie lato

z Watykanu
27.10.2019
Czyta się kilka minut
Przełom października i listopada, z zazwyczaj ładną, słoneczną pogodą, Włosi nazywają „indiańskim latem”. Ostatnie trzy tygodnie w Rzymie były takim czasem. Choć, biorąc pod uwagę nadzieję, z jaką amazońscy Indianie patrzyli na obrady biskupów, mogła to być i wiosna.
Msza święta zamykająca Synod dla Amazonii, Watykan, 27 października 2019 r. / ANDREAS SOLARO/AFP/East News
S

Synod o Amazonii zakończył się formalnie niedzielną mszą, praktycznie – sobotnim głosowaniem nad dokumentem końcowym. Tak jak się spodziewano – i co powiedział nam w wywiadzie kard. Pedro Barreto – po uwzględnieniu wielu poprawek dokument zyskał taki kształt, by zaakceptowała go większość biskupów. Co prawda przy okazji się nieco rozrósł – z początkowych 95 artykułów zrobiło się 120 (najwyraźniej najbardziej kontrowersyjne pomysły obudowano dodatkowymi „bezpiecznikami”), ale i tak głosowanie przebiegło sprawnie i po niespełna trzech godzinach można było odśpiewać „Te Deum laudamum”. 

Kościół wielokrotnie nawrócony

Synod amazoński wzywa Kościół do pięciokrotnego nawrócenia. 

Po pierwsze – integralnego, pełnego i z wszystkimi konsekwencjami. Zmiana życia. Tak jednostek, jak i całej wspólnoty. Trzeba przemienić umysł i serce, chcenie i działanie. Jak św. Franciszek z Asyżu. Wybór Jezusa to wybór życia prostego i ubogiego. 

Po drugie – duszpasterskiego. Zmiana „stylu pracy” jest konieczna, jeśli Kościół ma być misyjny, wychodzący do ludzi, szukający zagubionej owcy. Miłosierdzie, solidarność z najbardziej potrzebującym wsparcia, ekumenizm i dialog ponad religiami i kulturami – to najważniejsze cechy tego nawrócenia. 

Po trzecie – kulturowego. Kościół ma wiele twarzy, bo jest wspólnotą wszystkich ludzi i kultur. Tych twarzy nie może się wstydzić ani próbować je zmieniać. Szacunek dla kultur i tradycji, umiejętność odnajdywania w nich „nasion Bożego Słowa” to warunek konieczny, bez którego nie powiedzie się ewangelizacja.

Po czwarte – ekologicznego. Troska o „wspólny dom”, jakim jest Ziemia, musi wejść na stałe do nauczania Kościoła, do jego stylu pracy i życia.

Po piąte – synodalnego. Wspólnotę Kościoła tworzą kobiety i mężczyźni, świeccy i duchowni. Wszyscy są za Kościół odpowiedzialni i wszyscy mają prawo o nim współdecydować.

Viri probati, ryt i kobiety

I choć większa część dokument końcowego poświęcona była właśnie tym wezwaniom, wszyscy i tak czekali na rozstrzygnięcia praktyczne – propozycje rozwiązania najbardziej palącego problemów duszpasterskich Amazonii: braku dostępu do Eucharystii (braku księży).

Zgodnie z przewidywaniami, biskupi poprosili papieża o zgodę na święcenia viri probati. A dokładniej – o opracowanie zasad, na podstawie których można będzie dotychczasowym diakonom stałym, także żonatym, którzy otrzymają odpowiednią formację, udzielać sakramentu kapłaństwa. Uznali też za właściwe podkreślić, że celibat – jako zasada obowiązująca w całym Kościele – musi być utrzymany. 

Poprosili również o zbadanie możliwości udzielania święceń diakonatu kobietom. W tym wypadku uznali jednak, że należy poczekać na wyniki pracy komisji, powołanej przez papieża już trzy lata temu, która ma stwierdzić, czy świadectwa z pierwszych wieków, mówiące o diakonacie kobiet, odnosiły się do święceń czy innego rodzaju posługi – słowem, czy pomysł zgodny jest z doktryną i tradycją Kościoła.


SYNOD DLA AMAZONII – CZYTAJ SERWIS SPECJALNY >>>


Zaproponowano również, by dla Kościoła Amazonii stworzyć oddzielny ryt, uwzględniający nie tylko tamtejsze języki i zwyczaje, ale też wierzenia i mądrość (teologia Indian). 

Dla sprawnego wprowadzenia tej propozycji w życie powołana zostanie 16–osobowa rada postsynodalna. Jej 13 członków wybrał synod (są to biskupi krajów amazońskich), 3 kolejnych nominuje papież, który zapowiedział już, że wśród jego reprezentantów będą także kobiety.

Propozycja święcenia viri probati uzyskała wsparcie 128 biskupów (przy 41 głosach przeciwnych). Dalsze studia nad diakonatem kobiet zyskały 137 głosów na „tak” (30 na „nie”). Ryt amazoński chciało wprowadzić 140 głosujących (29 było przeciwnych). W żadnym z tych wypadków większość 2/3 głosów nie była zagrożona.

Zmiany nie są ani rewolucyjne, ani nie dokonają się od razu. Ci, którzy obawiali się odejścia od celibatu i innych doktrynalnych rozstrzygnięć – odetchnęli z ulgą. Ci, którzy mieli większe nadzieje, nie zostali ich pozbawieni. To rozwiązanie nie tylko ostrożne, ale też najbardziej przez papieża cenione: zainicjować procesy i dać im szansę dojrzeć. Reformę Kościoła mierzy miarą dłuższą niż swój pontyfikat.

Ale amazoński festiwal w Rzymie świadczy jeszcze o czymś innym: uwaga Kościoła zwraca się coraz bardziej ku krajom dalekim od dotychczasowego centrum, jakim była Europa. Z tym na pewno trzeba się pogodzić. Zresztą, wybór kardynała Bergoglia, Argentyńczyka, był tego pierwszym dowodem. Nadzieją Kościoła jest Ameryka Łacińska, Afryka i Azja – tak ze względu na liczbę żyjących tam katolików, jak i na ich młodość, energię i żywotność. Pora, którą Włosi nazywają „indiańskim latem”, to przecież po prostu „złota polska jesień”

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Odwiedziłem stare wypowiedzi i dokonałem zmiany Roku. Ponieważ w naszym badaniu tak jak ostatnio dałem prawdopodobnie za mało Bogu (jeśli istnieje) czasu do przemieszczenia się magmy. Czas mógł być nie wystarczający (bo tak z tym nagle wypaliłem w celach badawczych). Film wam wyjaśni. Bo mam nadzieje, że nie mam nic z tym wspólnego!! Zmiany dokonałem ponieważ badania dotyczą prowadzenia umysłu. Data jest stałą. Nie uległa zmianie (miesiąc i dzień). Jest to złożony proces dla tego przesunęłam go o rok. Teraz pozostaje tylko obserwować! Zresztą sam was o tym poinformuje. Zostawcie to mi. ============> https://www.youtube.com/watch?v=0oY5AGuUnpk

Według psalmu 2 powinienem po wcieleniu pokruszyć was jak naczynie garncarza. A jest to długi proces i żmudny. I mnie też męczą zabawy Boga w podchody. Ja nie mam czasu na zabawy w podchody. I mi to wisi. Bo się o to nie prosiłem. I raczej mi tym przysługi nie wyświadczył. Bo dla każdego człowieka jest to śmieszne. A ja na głupoty czasu nie mam. Tylko na konkrety. Zresztą szczerze mówiąc sram na to (wybaczcie te określenie ale jestem szczery). ======>https://www.youtube.com/watch?v=Sg8CQ7Klcds

Dla mnie Bóg jest śmieszny. najpierw kogoś rzekomo pomazuje i myśli sobie że ktoś bez dowodów w to uwierzy. To brzmi jak szaleństwo jakieś. Wiara wymaga dowodów. I na słowo nikt nikomu nie uwierzy. Człowiek inteligentny i racjonalny wymaga dowodów. I ja takich dowodów oczekuje. Bo tym pomazaniem mogę sobie dupsko podetrzeć. Produkuje szaleńców i myśli że powali nas jak Chrystusa i będziemy się bawili w urojonych królów i urojone królestwo Boże. Bardzo chętnie się w to pobawię ale najpierw niech mnie przekona. Mi się za krętacza nie chce robić i za kolejnego nawiedzonego wariata. Jak szuka krętaczy to niech pomazuje na klatce piersiowej kogoś innego. Bo z tego wszystkiego robi się niezły cyrk.

a Piotruś listy nosi :)

Listonosz ma ochotę się zwolnić!! I pobiec do baru !!! Bo ma dość tego śmiesznego cyrku!!! =========>https://www.youtube.com/watch?v=GimrxP2U0ZE

NIKT ZA BOGA SPRAWY NIE ZAŁATWI. TEGO TYPU SPRAWY NIECH SOBIE SAM WYJAŚNIA. NA CHRYSTUSA STRACIŁEM WYSTARCZAJĄCO CZASU. DLA MNIE CZAS TO PIENIĄDZ. I ZAWSZE TEN CZAS MOGŁEM SPOŻYTKOWAĆ INACZEJ. TERAZ ZNIKNĘ ZNOWU W CYBER PRZESTRZENI. BO NA GŁUPOTY STRACIŁEM WYSTARCZAJĄCO CZASU. RESZTĘ ZOSTAWIAM BOGU. NIECH SOBIE ROBI Z TYM CO CHCE. BO MI PRZYSŁUGI TYM NA PEWNO NIE WYŚWIADCZY. BO JA Z WIARY SIĘ NIE UTRZYMUJE. TYLKO Z NORMALNEJ PRACY. I MI TO DYNDA I POWIEWA. I DLA TEGO ZE PROWADZĘ SOBIE NORMALNE SPOKOJNE ŻYCIE JAK KAŻDY CZŁOWIEK, TO NIE ZALEŻY MI NA TYM, ŻEBYM WYSZEDŁ NA BOŻEGO CZŁOWIEKA. TO RACZEJ BY MI TYLKO PRZESZKADZAŁO. BO PEWNE SPRAWY LEPIEJ UKRYĆ!!! CYRK SIĘ ZAKOŃCZYŁ. ======>https://www.youtube.com/watch?v=W42DR_EZW8U

dwóch facetów w na maksa udziwnionych cyrkowych strojach, obaj z dwóch różnych rozdziałów tej samej bajki 'o pochodzeniu człowieka'
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]