Incydent z Osinowa, gdzie niemieccy policjanci zawrócili do Polski afgańską rodzinę, można interpretować bardziej jako przejaw nerwowości niż arogancji

Należy się spodziewać, że działania Niemiec wobec nielegalnej imigracji będą coraz bardziej rygorystyczne. Społeczeństwo domaga się od rządu Olafa Scholza twardego kursu. W efekcie także granica na Odrze zaczyna się uszczelniać.
z Niemiec
Czyta się kilka minut
Granica polsko-niemiecka w Osinowie Dolnym. Grudzień 2020 r. // Fot. Robert Stachnik // Reporter
Granica polsko-niemiecka w Osinowie Dolnym. Grudzień 2020 r. // Fot. Robert Stachnik // Reporter

Incydent z Osinowa Dolnego – gdzie niemieccy policjanci przejechali granicę, aby w tej wsi w Zachodniopomorskim pozostawić afgańską rodzinę, która próbowała dostać się z Polski do Niemiec bez dokumentów – można interpretować bardziej jako przejaw nerwowości niż arogancji. Nielegalna imigracja staje się dla Niemiec coraz większym problemem.

Imigranci, którym udaje się przedostać do Polski – czy to wprost z Białorusi (mimo zapory), czy pośrednio z Litwy, albo też z Czech lub Słowacji – zwykle idą dalej: ich celem pozostają Niemcy. Tylko w pierwszych pięciu miesiącach tego roku wniosek o azyl, który jest furtką na pozostanie w Niemczech, złożyło tu ponad 112 tys. ludzi. W efekcie także Berlin, po wielu latach polityki otwartych drzwi, zmienia podejście do nielegalnej imigracji. Granica na Odrze zaczyna się uszczelniać. Od października 2023 r. Niemcy prowadzą wyrywkowe kontrole, a dodatkowe oddziały policji patrolują teren graniczny.

Zmiany zachodzą też w procedurach po zatrzymaniu nielegalnych migrantów. Wcześniej powszechne było doprowadzenie ich do ośrodka dla osób starających się o azyl i rozpoczęcie procedury azylowej. Teraz niemieckie służby starają się zawrócić osoby bez dokumentów – czasem z pominięciem ustaleń polsko-niemieckich, jak w Osinowie. Migranci trafiają wtedy z powrotem do Polski. Część zwraca się o pomoc do polskich organizacji, ale większość podejmuje kolejne próby przedostania się do Niemiec, aż do skutku.

Należy się spodziewać, że działania Niemiec wobec nielegalnej imigracji będą coraz bardziej rygorystyczne. Społeczeństwo domaga się od rządu Olafa Scholza twardego kursu. Czyli: zredukowania liczby nowych imigrantów, deportowania przestępców i ograniczenia wielkich środków finansowych, które idą na utrzymanie ludzi, jacy latami czekają na decyzję o przyznaniu azylu. A jeśli będzie odmowna, i tak tu zostają.

Dobrze, że po głośnym incydencie, za który Berlin przeprosił, doszło do spotkania ministrów spraw wewnętrznych obu państw. Tomasz Siemoniak podczas rozmów z Nancy Faeser tłumaczył rolę rosyjskich i białoruskich służb w podsycaniu nielegalnej migracji przez wschodnią granicę Polski. Eskalacja na polsko-niemieckiej granicy jest z pewnością pośrednim celem tych działań. Ustalenie procedur i działań zapobiegawczych powinno być głównym i wspólnym zadaniem Warszawy i Berlina.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 26/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Sytuacje graniczne